Category Archives: Test Fight

[Test Fight] Feng Shui 2 – walka

fengshui2_cover_final

Bohaterów mamy stworzonych. Wyobraźmy więc sobie następującą sytuację. Nasi bohaterowie idą do pewnego opuszczonego magazynu, gdzie niejaki Rutger się chce z nimi spotkać.

hqdefault

Rutger to były współpracownik Gonzo, który chce wydać swojego dawnego partnera. jaaaaasne… Tak naprawdę che pozabijać naszych bohaterów. To pułapka! I pewnie bohaterowie o tym wiedzą. Ale zgodnie z logiką filmów akcji z lat ’80 idą śmiało na spotkanie.

W magazynie Rutger już czeka, w towarzystwie swoich przydupasów – Bolo i Al’a. Double-Impact-Bolo-Yeungal-leong-die-hard

Oraz z szesnastoosobową zbieraniną zwaną Gangiem Czarnego Szpona.

VItxSSMsLFsgxA_2_hd

Bohaterowie wchodzą do magazynu, przed nimi stoi uśmiechnięty i uzbrojony Rutgher, obok niego dwójka jego przydupasów, po bokach czają się ludzie z gangu. Oczywiście, bohaterowie też wchodzą z wyciągniętą bronią. Oczywiście, główny zły mógłby zaminować budynek i zdetonować go z daleka, gdyby do niego weszliby bohaterowie. Bohaterowie oczywiście nie powinni wchodzić tak w jaskinię lwa. Oczywiście, wiele innych logicznych dziur w tym jest. Ale to wszystko jest obrazą dla logiki filmów z lat ’80.

No i tak stoją. W końcu Rutger wypala: Pozdrowienia od Tonga!

I się zaczyna. Kamera! Akcja!

Najpierw statystyki. Patrzę w podręcznik i dla Rutgera wybieram typ “Enforcer” z nakładką “Boss”.

Martial Arts/Guns: 16

Def: 15 / Tou: 7 / Speed: 7

Abilities: Auto Re-arm, Back to Wall, Headshot

Jego spluwa to shotgun: 13/5/4

Dla Bolo i Ala wybieram też typ “Enforcer”. Bo to taki najbardziej klasyczny typ.

Martial Arts/Guns: 13

Def: 13 / Tou: 5 / Speed: 6

Abilities: Headshot

Bolo ma maczetę (10), a Al ma kałacha (13).

Mięso armatnie to “Mid-Level Gangsters”.

Attack: 8 / Def: 13 / Speed: 5

Broń to Glocki, Siła 10.

Rzuty na inicjatywę. Wykonuje się rzucając 1k6 i dodając wartość “Speed”. Jedziemy (Cynthia będzie najpierw strzelać z “Sebastiana”, więc dostaje premię +2 za “Fast Draw I”; członkowie gangu atakują na wspólnej inicjatywie; Przy równej inicjatywie, bohaterowie zawsze działają przed tymi złymi):

Jet: 14, Cynthia: 13, Rutger: 13,  Bolo: 11, Al: 11, Dolph: 10, Gang: 10, Jackie: 9

By ułatwić sobie życie, podręcznik sugeruje, by do odmierzania inicjatywy korzystać ze specjalnej planszy, o, na przykład takiej:planszaSam osobiście wykorzystałem planszę punktacji do gry Carcassonne. Umieszczamy na planszy żetony, pionki czy figurki reprezentujące naszych bohaterów.

Nim zacznie się walka, Cynthia używa “The Quarry” i wybiera Rutgera. Wydaje też dwa punkty “Fortune”, by dodać Jackiemu i Dolphowi +1 do ataku gdy celem będzie Rutger (Share the Homework).

Jet zaczyna, trzyma w ręce Beretta 92F Centurion (ma też przy kostce Taurus Model 85). Deklaruje że atakuje czterech ludzi z Gangu. Przy atakowaniu wielu celów wybierasz najwyższą możliwą obronę, natomiast do ataku otrzymujesz karę równą ilości celów; zasada jest taka, że albo trafiasz wszystkich, albo nikogo. Szybkość tego ataku wynosi “2” (normalnie większość ataków kosztuje “3”, ale Jet posiada “Carnival of Carnage III”). Zobaczmy. Atak = 17, Obrona = 13. Rzucam jedną kością dodatnią (biała) i jedną ujemną (czerwona). 6 przerzucam dalej. Na końcu sumuję wynik i dodaję (lub odejmuję) od wartości ataku. Wyniki to -4 i +7, co daje +3. Mamy więc 16 (+3 za rzut, -4 za atakowanie czterech celów) vs. 13, czyli czterech pierwszych członków gangu pada trupem. Zostaje jeszcze dwunastu.

Cynthia: 13, Rutger: 13,  Jet: 12, Bolo: 11, Al: 11, Dolph: 10, Gang: 10, Jackie: 9

Cynthia trzyma Remington 870, wypala w Rutgera: Atak: 15 vs. Obrona: 15. Wynik +2, więc trafiony (17 vs. 15). Różnica pomiędzy atakiem, a obroną, to Outcome = 2. Dodaje się do obrażeń z broni, czyli 16 + 2 = 18. Od tego odejmuję wytrzymałość celu: 18 – 7 =11. Tyle obrażeń dostaje Rutger.

Rutger (11): 13,  Jet: 12, Bolo: 11, Al: 11, Dolph: 10, Cynthia: 10, Gang: 10, Jackie: 9

Rutger strzeli sobie… a rzucę sobie 1k4 (1: Jackie, 2: Jet, 3: Dolph, 4: Cynthia): 1. Atak 16 vs. Obrona 14. Wynik -5, więc pudło.

 Jet: 12, Bolo: 11, Al: 11, Dolph: 10, Cynthia: 10, Gang: 10, Rutger (11): 10, Jackie: 9

Jet znowu atakuje gang, znowu stara się ściągnąć czterech. Atak 15 vs. 13. Wynik -2 (z karą -4 już wliczoną), czyli ledwo trafia, ale trafia. liczy się. Może opisać, jak załatwia kolejnych 4 gości. A to znaczy, że połowa gangu już padła.

Bolo: 11, Al: 11, Dolph: 10, Cynthia: 10,  Jet: 10, Gang: 10, Rutger (11): 10, Jackie: 9

Bolo rzuca się na Jackie z maczetą. 13 vs. 14. Rzut to -1, czyli pudło.

Al z kałacha strzela w Dolpha. 13 vs. 13. Wynik 0, czyli trafienie. 13 obrażeń – 8 wytrzymałości = 5. Tyle Dolph dostaje.

Dolph (5): 10, Cynthia: 10,  Jet: 10, Gang: 10, Rutger (11): 10, Jackie: 9, Bolo: 8, Al: 8,

Dolph nie pozostaje dłużny, strzela do Ala ze swojego S&W Model 29. 12 vs. 13. Wynik 0, czyli pudło. Dolph wydaje jeden punkt szczęścia, by dorzucić 1k6. Wynik to 1, ale to wystarcza by trafić. 14 – 5 = 9 obrażeń dla Ala.

Cynthia: 10,  Jet: 10, Gang: 10, Rutger (11): 10, Jackie: 9, Bolo: 8, Al (9): 8, Dolph (5): 7,

Cynthia dalej nawala do Rutgera. 14 vs. 15.  Rzut to -2, czyli pudło. A zaryzykuje i wyda kolejny punkt szczęścia. Wynik to: 3. Czyli wystarczy, by znowu trafić (14 – 2 + 3 = 15). Obrażenia to 16 – 7 = 9.

 Jet: 10, Gang: 10, Rutger (20): 10, Jackie: 9, Bolo: 8, Al (9): 8, Dolph (5): 7, Cynthia: 7,

Jet dalej robi to, w czym jest najlepszy, czyli stara się wykończyć kolejnych 4 członków gangu. 15 vs. 13. Wynik rzutu to -8. Najwyraźniej chłopcy zaczęli lepiej kryć się za osłonami.

Gang: 10, Rutger (20): 10, Jackie: 9, Bolo: 8, Al (9): 8, Dolph (5): 7, Cynthia: 7,  Jet: 8,

Ach, członkowie gangu w końcu mogą ostrzelać bohaterów. W każdego bohatera strzela dwóch, korzystam z generatora Mook Hits:

mookhit

Ogólnie pudła, ale Jet obrywa (trzeci wynik, 14). 10 – 6 = 4 obrażenia. Ale “Heroic Bloodshed” zwiększa obrażenia do 7.

Rutger (20): 10, Jackie: 9, Bolo: 8, Al (9): 8, Dolph (5): 7, Cynthia: 7,  Jet (7): 8, Gang: 7,

Dobra, Rutger wkurzony stara się trafić Cynthię, ale automatycznie pudłuje (Due Diligence).

Jackie: 9, Bolo: 8, Al (9): 8, Dolph (5): 7, Cynthia: 7,  Jet (7): 8, Gang: 7, Rutger (20): 7

Dobra, w końcu Jackie. Ma Colt Detecive Special, ale zaczyna kopać Bolo. 13 vs. 13. Wynik rzutu to +2, czyli trafienie. Obrażenia od walki wręcz są zawsze 7, chyba że jakiś archetyp podaje inaczej. Bolo dostaje więc cios za 4 obrażenia (7 + 2 – 5 = 4).

Bolo (4): 8, Al (9): 8, Dolph (5): 7, Cynthia: 7,  Jet (7): 8, Gang: 7, Rutger (20): 7, Jackie: 6

Bolo z maczetą vs. Jackie: 13 vs. 14. Wynik rzutu to 0, czyli pudło.

Al strzela dalej do Dolpha. 13 vs. 13. Wynik rzutu = 0, czyli trafienie. I kolejne 5 obrażeń.

Dolph (10): 7, Cynthia: 7,  Jet (7): 8, Gang: 7, Rutger (20): 7, Jackie: 6, Bolo (4): 5, Al (9): 5

Dolph rzuca jakimś klimatycznym one-linerem (Blam Blam Epigram), więc jego atak kosztuje 4, ale zwiększa obrażenia o 2. Strzela w Ala. 13 vs. 13. Wynik +1, czyli trafienie. Wydaje punkt szczęścia, by zadać dodatkowe obrażenia: +5 dodatkowe, czyli +6 łącznie. 20 obrażeń! Minus nawet wytrzymałość Ala, daje to 15! Al ma 24 obrażenia teraz (na 35 jest wyeliminowany).

Cynthia: 7,  Jet (7): 8, Gang: 7, Rutger (20): 7, Jackie: 6, Bolo (4): 5, Al (24): 5, Dolph (10): 3

Cynthia widząc Ala, który nieźle oberwał, będzie strzelać w niego. Al się ratuje, płaci 1 Shot i robi unik (+3 do obrony). 13 vs. 16. Rzut to -2. Al w ostatniej chwili ląduje za skrzyniami.

Jet (7): 8, Gang: 7, Rutger (20): 7, Jackie: 6, Bolo (4): 5, Cynthia: 4, Al (24): 4, Dolph (10): 3

Jet obniża ryzyko, i stara się sprzątnąć tym razem 3 przeciwników. 15 vs 13 i wynik rzutu… +8. Jet pluje sobie w brodę, bo takim wynikiem mógłby wyeliminować wszystkich 8 pozostałych członków z gangu, a tak padnie tylko trzech.

Gang: 7, Rutger (20): 7, Jackie: 6, Jet (7): 6, Bolo (4): 5, Cynthia: 4, Al (24): 4, Dolph (10): 3

Członkowie gangu strzelają, ale pudłują. Skreślam kolejne 5 pozycji z listy. Rutger wali w Cynthię. +8, co daje finalnie 24 vs. 14. Cynthia obrywa więc za 13 + 10 – 7 = 16. Ostro!

Jackie: 6, Jet (7): 6, Bolo (4): 5, Cynthia (16): 4, Al (24): 4, Gang: 4, Rutger (20): 4, Dolph (10): 3

Jackie vs. Bolo. Gdzieś tam walczą na uboczu na kung fu. Rzut = 0, czyli trafienie. Za 2 obrażenia.

Jet zaś ryzykuje i deklaruje atak na 5 członków gangu. Rzut również 0. Brakuje mu 3 punktów, wydaje wiec punkt szczęścia i dorzuca kość: 6! (tej kości się nie przerzuca). Anioł śmierci Jet wykańcza cały gang.

Bolo (4): 5, Cynthia (16): 4, Al (24): 4, Jet (7): 4, Rutger (20): 4, Jackie: 3, Dolph (10): 3

Bolo vs. Jackie: +6. Czyli 19 vs. 14. Co daje 5 punktów przewagi. Maczeta to 10 obrażeń, więc 10 + 5 – 7 = 8. Dobra strona? Jackie do następnego ataku doda +2 (Glutton for Punishment).

Cynthia strzela w Rutgera, ten jednak robi unik. 15 vs. 18. Rzut to -3, czyli pudło.

Al wali z kałacha dalej w Dolpha. -4, pudło.

Jackie z pięści wali Bolo. +1. Co daje 16 vs. 13. Dorzuca jednak punkt szczęścia: +2. Nie dużo, ale przebija obronę o 5 punktów i o to chodziło. Jeżeli wynik jest lepszy o 4 lub więcej punktów, gracz może zadeklarować, że robi “wyczyn” (stunt). Oprócz obrażeń, Jackie chce przejąć maczetę Bolo, i mu się udaje. Same obrażenia zaś to 7.

Jet deklaruje, że podnosi jednego Glocka (Shot: 3).

Rutger (20): 3, Jackie: 3, Dolph (10): 3, Bolo (4): 2, Cynthia (16): 1, Al (24): 1, Jet (7): 1,

Jackie znowu atakuje, tym razem maczetą. -9! Daje to 4 vs. 13. Jackie sam się nabija na maczetę i obrywa 9 obrażeń (Ouch!).

Dolph wali w Ala. -1. Źle, dorzuca następny punkt szczęścia: +2. Czyli 14 vs. 13. Szybkie obliczenie i mamy 10 obrażeń. Al ma teraz 34 obrażeń, posiada też -2 do ataku i obrony.

Rutger dalej wali w Cynthię, ta deklaruje unik. Wynik rzuty i tak -9, czyli pudło.

Bolo (11): 2, Al (34): 1, Jet (7): 1, Jackie (9): 0, Dolph (10): 0, Cynthia (16): 0, Rutger (20): 0,

Ci którzy mają 0 w inicjatywie, już ni nie zrobią w tej sekwencji. Ci co mają 2 lub 1 punkt, mogą wykonać dowolną akcję za 3 punkty.

Bolo rechocze i wali Jackiego. +3, czyli 3 obrażenia.

Al ostatkiem sił stara się pociągnąć z kałacha po Dolphie. ale uzyskuje w rzucie -11. Totalnie zabija sufit.

Jet wali w Rutgera, korzystając z “Both Guns Blazing II”. +10! Daje to wynik 24 vs. 15. Obrażenia ze spluw to 20 (sumuje się), wytrzymałość celu to 14 (podwaja się). Czyli 24 – 15 + 20 -14 = 15. Rutger posiada już 35 obrażeń, ale Boss może śmiało przyjąć 50 obrażeń.

Koniec pierwszej sekwencji, nowe rzuty na inicjatywę:

Cynthia (16): 15, Jet (7): 13, Al (34): 12, Bolo (11): 11, Jackie (9): 10, Dolph (10): 9, Rutger (35): 9

Cynthia dalej strzela w Rutgera, ten robi unik. +1, czyli 16 vs. 18. Pudło. Musi też rzucić, czy przypadkiem nie skończyła się amunicja w shotgunie, bo to już jest druga sekwencja. Rzuca się 1k6 i porównuje do cechy broni zwanej “Reload Check”. Dla “Sebastiana” jest to 4, czyli Cynthia musi wyrzucić 5 lub 6, by nie skończyła jej się jeszcze amunicja. Rzut = 4. Amunicja się kończy.

Jet też dalej strzela w Rutgera, ten znowu robi unik. +6. 20 vs. 18. 8 obrażeń. Przy okazji Rutgerowi aktywuje się “Back to Wall”, czyli teraz jego zwykłe ataki kosztują 2 ujęcia. Niestety, 43 zebrane obrażenia dają mu karę -1 do ataku i obrony. No tak, rzuty na amunicję (Glock i Beretta mają tą wartość na 3): 5 i 5. Amunicja się kończy w każdej spluwie.

Al wali z kałacha dalej w białego gliniarza. -1. Niezbyt dobrze. Rzut czy się amunicja nie skończyła: 1. Pech, gdyż w kałachu kończy się przy wyrzuceniu jedynki. Klik klik klik, Dolph idzie po ciebie.

Bolo atakuje dalej Jackiego. +4. Jackie dostaje 4 kolejne obrażenia.

Pora na Jackiego. Ma +9 do ataku, bo sam się pociął wcześniej. +9!!! 13 + 9 + 9 = 31. Odejmujemy od tego obronę Bolo (13) i uzyskujemy wynik 18. Jackie ma maczetę, czyli 10 obrażeń. Odejmując biedne 5 punktów wytrzymałości, daje nam to… 23 obrażenia. Bolo ma więc w tej chwili 34 obrażenia, ale Jackie chce już zakończyć ten pojedynek, i wydaje punkt szczęścia. Minimum wyrzuci 1, czyli tyle, by wyeliminować Bolo z walki. I jeszcze trafił, więc leczy sobie te 9 obrażeń które sobie wcześniej zadał (Ouch!).

Dolph postanawia nie ryzykować jeszcze straty amunicji, podbiega do Ala i wali go z piąchy. -3… To daje 9 vs. 11 (Al ma -2 do obrony). Dolph postanawia wydać punkt szczęścia. 3! Al dostaje prawy prosty i leci na deski.

Cynthia (16): 12, Jet (7): 10, Jackie (4): 7, Rutger (43): 7, Dolph (10): 6

Cynthia uzupełnia amunicję (koszt to 6 ujęć).

Jel leci do Rutgera i zaczyna swoje kung-fu. Rzut to -2, pudło.

Jackie też podbiega i zaczyna się sekwencja walki 2 vs. 1 (opisowo, mechanicznie nie ma tutaj wpływu). +2. 16 (ma +1 od Cynthi przypominam) vs. 14. 5 obrażeń wchodzą, czyli Boss ma 48 łącznie obrażeń i karę -2 do ataku i obrony.

Jet znowu działa. +12 (piękny rzut). Nieważne, Boss otrzymuje ponad 50 obrażeń, nie muszę ich dalej liczyć. Teraz po każdym trafieniu Bossa rzucam 1k6. Parzyste – walczy dalej. Nieparzyste – pada. 2, walczy dalej.

Rutger ostatkiem sił strzela w Jeta. 6 i 6 czyli Boxcars. Wyrzucenie dwóch szóstek oznacza dodatkowy superefekt, albo spektakularną porażkę. rzucamy jednak dalej. -7, czyli poniżej obrony Jeta, czyli spektakularna porażka. Zazwyczaj jest to całkowicie zacięcie broni, mogą być jednak inne efekty.

Dolph (10): 6, Cynthia (16): 6, Rutger (50): 5, Jet (7): 4, Jackie (4): 4

Dolph dołącza do zabawy i strzela. -3, czyli pudło. Rzut na amunicję: 4. Klik klik klik.

Cynthia też dobiega, i stara się walić “Sebastianem” Rutgera w łeb. -1, ale wystarczy, by trafić. Ale rzut bossa to 2, walczy dalej.

Rutger podnosi za darmo Glocka (Auto Re-Arm) i strzela w… rzucę sobie: 1 czyli Jackie. +3. 16 vs. 14 wychodzi. 5 obrażeń łącznie.

Jet pomaga Jackiemu (boostuje go), Koszt to 3 ujęcia, ale jackie ma +1 do ataku.

Jakie uderza. +2 (a ze ma jeszcze bonusy od Jeta i Cynthii), to trafia bez problemu. A boss… Znowu 2. Dalej walczy.

Dolph (10): 3, Cynthia (16): 3, Rutger (50): 3, Jet (7): 1, Jackie (9): 1

Dolph dołącza to epicznej walki kontaktowej 4 vs. 1. -2… Wkurzony wydaje punkt szczęścia: 6. Trafia. Rutger wyrzuca 5, i pada nieprzytomny…

Tak, koniec walki. Przynajmniej tej. Wyszły dwie sekwencje. Oczywiście, gracze wszelkie ataki, i to się dzieje podczas starcia, opisują według swoich możliwości, potrzeb i chęci. Jackie takiego Bolo mógł położyć jednym cięciem, albo serią ciosów. Mniej lub bardziej realistycznych. Podręcznik pisze wprost – mapa jest twoim wrogiem. Nie ma tutaj liczenia, czy bandzior stoi 10, czy 5 metrów od ciebie. Ma być szybko, dynamicznie, i na poziomie możliwości wyobraźni grających.

Boss jak widać ma zawsze więcej HP, lepsze statystyki, i nie wiadomo do końca, kiedy padnie. A tak, jest jeszcze Uber-boss, jeżeli kogoś to interesuje.

Statystyki przeciwników to kilka cyfr, i to jest fajne. Człowiek obeznany, może łatwo prowadzić ten system z głowy, czy improwizować w locie.

[Test Fight] Amok

urodzeni_mordercy_3

“Amok” to system dla jednego gracza, który powstał jako… eksperyment? Sprawdzanie granicy? Jako pytanie? Niesmaczny żart?

“Amok” to system dla jednego gracza, którego zadaniem jest wcielić się w psychopatycznego mordercę, który idzie zabić dziesiątki, a może i setki ludzi (nazywanych tutaj śmieciami), oraz tego jedynego, wybranego, naznaczonego przez nas na śmierć skurwiela (skurwiela w naszym mniemaniu). Cały system mieści się na 11 stronach (+2 strony dodatkowe).

Gra opiera się na robieniu kolejnych notatek z kolejnych etapów. Zatem dalsza część tego Test Fight, nie jest przeznaczona dla ludzi, którzy nie lubią czytać o mordowaniu niewinnych ludzi.

I dla ludzi bardzo mało kumatych – to poniżej to czysta fikcja.

Karta oparta jest tylko na rzutach 1k6. W nawiasach wyniki rzutów.

Tworzenie Postaci.

Powołanie – Nieznana Przeszłość (6).

Nieważne kim jestem, kim byłem, co czułem. Ważne jest to, co zrobię za chwilę. Tylko to się liczy.

Popęd – Religia (2).

Te miasto gnije. A nie zawsze tak było. To ulubione miasto Boga, wychwalane miasto przez naszego PAPIEŻA. To on powiedział – “Częstochowa, to dobre miasto”. I co? Ludzie zapomnieli, ludzie się odwrócili. Zamiast do kościoła, to do hipermarketu na zakupy. Zamiast pokuty, grzeszne życie. Zamiast postu, libacje alkoholowe. Zamiast wychwalać świętość małżeństwa, hołduje się pedalstwu. A największa skaza to te jebane SLD. Czerwone diabły dorwały się tylko tutaj do władzy, zatruły nasz Eden, nasz Raj na Ziemi, śmieją się nam w twarz i fundują bezbożne piekielne in vitro! Dzisiaj nadejdzie jednak sprzeciw. Dzisiaj zacznie się Sąd Boży!

Przedmiot 1 – Ostry Drut (Możesz zużyć ostry drut, by podwyższyć sobie wynik egzekucji o 1) (4)

Przedmiot 2 – Nóż kuchenny (Jeśli zabiłeś śmieci, możesz zabić dodatkowo jeszcze jednego) (6)

Przedmiot 3 – Dokumenty (Są podrobione i dzięki nim możesz się ukryć w innym kraju. Jeśli przeżyjesz tę akcję, dolicz sobie 4 punkty na końcu rozgrywki) (2)

Wszystkie oszczędności poszły w fałszywe papiery. Wiem, że moim przeznaczeniem, jest śmierć w imię Chrystusa. Ale jeżeli coś pójdzie nie tak, może uda mi się uciec. Uciec, i spróbować wykonać misję jeszcze raz. Mam jednak nadzieję Panie Boże, że mnie nie opuścisz w godzinę próby, i przyjmiesz mnie z otwartymi ramionami. Duży nóż kuchenny, innej broni nie znalazłem. Powinien wystarczyć. I drut. Drut na co…?

Miejsce – Duży Budynek (supermarket) – około 60 śmieci (3)

Galeria Jurajska. Ropiejący wrzód na tej Świętej Ziemi. Przynajmniej nie przewyższa Katedry. Ale i tak, całe grzeszne tatałajstwo przychodzi tu w niedzielę. Pracownicy, którzy służą marnej mamonie, a nie Bogu. Grzesznicy kupujący bogate luksusy, spluwający na biednych. Szatański Empik z pierdolonym Nergalem i gniazdo piekielnej rozrywki Bard. Zamiast Biblii, PlayStation 4. Zamiast różańca, jakieś klocki Lego. I Kino grające same obrazoburcze obrazy…

Cel – Dawna Miłość (5)

Ona. Była taka piękna, wydawała mi się pięknym aniołem. Miałem plany. Miałem się oświadczyć, mieliśmy przysiąść sobie prze Bogiem. Mieliśmy mieć gromadkę dzieci. Ja cały czas w pracy, zarabiający na nasze utrzymanie. I ona, cały czas dla mnie piękna, sprzątająca, gotująca, dbająca o dom i o nasze dzieci. Razem zemną modląca się. Ale okazała się sługą Złego. Chciała uprawiać seks przedmałżeński, balować, ćpać, palić. tracić swoje piękne ciało, dar od Boga, dla jakiś grzesznych przyjemności. Nie ma dla niej ratunku. Tym drutem zaduszę tą szatańską kurwę! W jej jebanym butiku.

Z podręcznika – Teraz tylko takie pytanie z mojej strony… jak się czujesz? Wszystko w porządku? Jesteś trochę blady… narysuj trzy duże koła na swojej kartce z dziennika. To będzie twój stan psychiczny. Jeśli poczujesz się źle, skreśl jedno kółko, dobrze?

Bez tytułu

I jeszcze zdjęcie.

randomguy

ZACZYNAMY ZABAWĘ

Teraz w każdym etapie będę rzucał co się dzieje. Rzuty oczywiście 1k6.

Etap: Wejście

[1 –  Straszny niefart… bardziej się przestraszyłeś od tych ludzi, których miałeś zajebać. Nie możesz się ruszyć z miejsca, służby specjalne zaraz się tobą zajmą. Kończysz w więzieniu.]

Wpadłem do środka i wyciągnąłem nóż. Krzyczałem, że zabiję… Nikt z grzeszników nie zareagował. Moc Szatana w nich najwyraźniej silna była. Straciłem… Pewność siebie. I być może coś więcej… poczułem, że Bóg mnie opuścił? Dziwne, straszne uczucie. To dla ciebie Panie Boże. Ale stałem tak wryty, aż podszedł gruby ochroniarz i spryskał mi twarz gazem. Chwile później leżałem, rzygałem, trzech ochroniarzy mnie kopało, a chwilę później ktoś wlekł mnie do radiowozu…

Dobra, Game Over. Wynik to… 2 punkty. Za koniec w więzieniu.

Jeżeli ktoś się czuje strollowany tym Test Fightem, to co ja mam powiedzieć? Okey, idziemy więc jeszcze raz.

PSYCHOPATA NUMER 2

Powołanie – Uczeń szkoły (Jeżeli etap rzezi jest w szkole, dodaję +1 do wyniku) (3).

Jestem młodą uczennicą, która dzisiaj wam pokaże. 

Popęd – Nienawiść (Na etapie rzezi dodaję +1 do wyniku) (4).

Jak ja was kurwy nienawidzę! Wszystkich kurwa! Całe to życie, to jeden jebany sedes upierdolony gównem takich pojebów jak ty, który czytasz te słowa! Stary dotyka mnie od 6 roku życia, matka ciągle chodzi najebana, gimbaza to banda różowych kurew i chujowych półkutasów. Wkurwiają mnie politycy, księża, nauczyciele, rodzina, psy, pedały, rumuny, mój diler, a nawet mój jebany facet. Nienawidzicie mnie, więc ja nienawidzę was! I erpegowcy! Tych pojebów nienawidzę najbardziej! Powinni pozostać w swoich piwnicach i wyzdychać!

Przedmiot 1 – Granat (Możesz zużyć granat, by zabić do 10 ludzi) (3)

Przedmiot 2 – Granat (Możesz zużyć granat, by zabić do 10 ludzi) (3)

Przedmiot 3 – Opatrunek (Jeśli miałbyś zginąć, to zamiast tego przeczytaj kolejny wynik w tabeli, a następnie skreśl opatrunek( (4)

Stary robił przy rozbiórkach domów, i pewnego dnia przyniósł dwa poniemieckie granaty, takie tłuczki do kartofli. Poczytałam w internecie jak się tymi kutasami rzuca, i dzisiaj będzie nauka przez praktykę. Apteczka pierwszej pomocy… Czemu nie, może się przydać, jak mnie ktoś nie zapierdoli za pierwszym razem.

Miejsce – Szkoła (około 200 śmieci) (5)

Nadszedł czas zemsty. Dzisiaj kwiat jebanej polskiej młodzieży polegnie!

Cel – Dawna Miłość (5)

Bolo, ty stary skurwielu. Ty obrzydliwy chuju, ty gnido cipowa! Traktowałeś mnie zawsze jak szmatę, pierdoliłeś jak chciałeś, kiedy chciałeś, gdzie chciałeś i w co chciałeś. Ale tak naprawdę zawszę ciebie nienawidziłam, i dzisiaj obetnę twojego jebanego kutasa.

Bez tytułu

goth-gir

Kamera, akcja! “Urodzeni Mordercy II” się kręcą (mam nadzieję nie wyrzucić znowu jedynki na starcie).

Etap: Wejście (używam pierwszy granat).

[5 – Sekundę po twoim pojawieniu się, krew zaczyna się lać gęsto. Rzuć k6 i pomnóż wynik razy 2, zabijasz tylu ludzi. Opisz co się dzieje.] Trupy: 2 x 2 + 10 = 14.

Wchodzę do szkoły jakby nigdy nic, i idę do mojej klasy. Lekcja chemii, z wychowawcą. Pięknie. Jak kurwa pięknie. Otwieram drzwi i patrzę na idiotów z najbardziej paskudnym uśmiechem triumfu, na jaki mnie stać. Odbezpieczam pierwszy granat zgodnie z instrukcją i rzucam na środek klasy. Debile patrzą z głupkowatymi uśmiechami, jakby to jakiś żart był. Tak kurwa, morderczy żart. Zamykam drzwi, żałując, że nie będę mogła tego oglądać. Wybuch, idą szyby w oknach, alarm się włącza, krzyki bólu i przerażenia. Wchodzę tam szybko i biorę stojącą obok gaśnicę śniegową. Ciężka. Chłopcy i dziewczęta płaczą. Pełzają u moich stóp. Nie mogą uwierzyć! PLASK! Ciężka gaśnica ląduje na pierwszym ryju. Jakie to kurwa zabawne. BAM! Gruba Klaudia też już nie żyje, aż jej oczy śmiesznie wyskoczyły. JEB! Marcin, kolejny dobity. Tylu jeszcze skurwysynów tutaj pełza, a tak mało czasu. Czemu kurwa nie zginęli wszyscy, jak na jakimś jebanym filmie? W dupie to mam, ręka ląduje na zaworze. Płaczliwy Pawełek poprawia swoje okularki i błaga o litość, ale przystawiam dyszę do jego zasranej maminsynkowej facjaty i częstuję go dwutlenkiem węgla. -80 stopni Celsjusza na twarzy to nie jest chyba przyjemne uczucie. No, przynajmniej Pawełek nie wyglądał, jakby miał orgazm, tylko jakby umierał. Dobijam jeszcze dwie, trzy osoby. Ktoś wpada do pomieszczenia. Jakaś nie zniszczona butla z czymś żrącym ląduje w moich rękach, a chwilę później na nieszczęśniku. Chuj, koniec zabawy muszę wyjść z klasy, może wrócę tu później

Etap: Rzeźnia (używam drugiego granatu) (dodaję do wyniku +1 za uczennicę, +1 za nienawiść)

[4+2=6 – Podłogi są zalane krwią… Wykonaj rzut k6, a następnie pomnóż wynik razy 3, zabijasz tylu ludzi. Opisz co się dzieje a następnie skreśl sobie jedno kółko przy stanie psychicznym.] Trupy 2 x 3 +10 = 16.

Bez tytułu

Na korytarzu tłumy ciekawskich dzieciaków i zdezorientowanych nauczycieli. Plan ewakuacyjny jak zawsze w takich chwilach idzie w pizdu. Dobrze, więcej ofiar. Tym razem jednak odbezpieczam granat zbyt nerwowo. Ręce mi się trzęsą, bardziej chyba z powodu adrenaliny, niż ze strachu. Tak, bo nie czuję strachu. Czuję… Euforię? Granat kolejny leci. Zbyt blisko kurwa. Chwytam starą jędzowatą psorkę od matmy, bo jeszcze nikt nie zaczaił o co chodzi. Szybko wywalam się na plecy, zakrywają się starym kurwiszczem. “Poćwiczymy linie równoległe, dziwko!?” Tak krzyczę do niej. Chwilę później odłamki wbijają się w jej plecy. Co za dzień, co za kochany dzień! Znowu wrzaski, krzyki, ludzie padają, trzymają się za uszy. Mi też kurwa dzwoni. Ale chuj, trza się pozbierać. Franek leży, kumpel Bolo. Zawsze ma przy sobie nóż, jebany kozak. A teraz leży, i sra krwią pod siebie. Wyciągam mu nóż i podrzynam gardło. Chociaż już żałuję, że nie zostawiłam go w takim stanie. Czułby, że umiera. Debil. Idę. Idę do mojego celu. Po drodze czasami jeszcze kogoś dziabnę nożem. Ale to już nie ma znaczenia.

Etap: Egzekucja

[5 -Twoja ofiara się skrywała, ale ją dopadłeś i przy okazji zabiłeś k6 śmieci. Opisz co się dzieje.] Trupy: 2.

Och, Bolo, gdzie jesteś? Na salce treningowej? Ćwiczysz bicepsika, jak zawsze? Pewnie tak, jebany tchórzu. O, pan od wuefu. Kopie mnie w brzuch, jestem zaskoczona. No tak, jednak to pierdolony wuefista. Ale szybko rzucam się na niego, ostrze Franka wchodzi w brzuch z taką wspaniałą łatwością. I jeszcze raz. i jeszcze. I jeszcze. Cała spływam krwią. Tak kurwa! Ale muszę się powstrzymać. Jestem tu po Bolo. A gdzie jest Bolo? A może tu jesteś? O, cześć Blondi, nowa dupo Bolo! Co się tak drzesz? To kurwa tylko jeden cios w twoje zasrane cipsko. No i po co było tyle krzyku? Już umierasz maleńka. Słodkich koszmarów.

Bolo! Co tak wytrzeszczasz gały? To ja, twoja stara suka do jebania. Krew? Nie moja, tylko Blondi. Tak, zajebałam tą dziwkę. A teraz pomału odetnę ci kutasa. I wiesz co, słodko szczasz na podłogę, roztrzęsiona cioto! Mamy chwilę, nim przyjadą gliny…

Etap: Ostatni Akt

[6 – Udało ci się uciec i się skryć (przeżyłeś).]

Stoję nad truchłem Bolo i czuję się wolna. Pierwszy raz w życiu tak jebanie wolna. Widzę uciekające krwawiące dzieciaki przez okno… Właściwie, czemu nie, może wmieszać się w tłum? W tej szkole byli sami debile, policja w tym kraju to debile, więc czemu nie, może kurwa ucieknę? I dopiszę ciąg dalszy tej historii?

Punktacja: 32 zabitych (+32), Bolo zabity (+5), przeżyłam (+4) = 41 punktów.

I właśnie tak chyba gra się w tą grę. Nie widzę powodu, by zagrać w to więcej razy. Te dwa wystarczy. Mechanika jest uniwersalna, granie psychopatą to tylko kolor. Paladyn idący na walkę z demonami? Da się. Prostytutka starająca się zaliczyć jak najwięcej klientów? Czemu nie. Krul masakrujący lewaków? A nie, to już jest wpisane w system. Zapiski mogą być tak neutralne w odbiorze, jak tylko chcesz. Nie trzeba opisywać przecież aktów gore, i tak dalej. Pierwsza gra wydawała mi się fajniejsza, dopóki, nie skończyłem, nim zacząłem. Oldschool jak w Travellerze. W drugiej chciałem pojechać po bandzie, ale Clive Bakerem nie jestem, wybaczcie.

A tak, następny wpis zaległy o “Feng Shui 2”.

PS. Grę można pobrać tutaj.

[Test Fight] Feng Shui 2 – tworzenie postaci

enzfftybznulkzjgws0z

“Test Fight” to seria wpisów analizująca systemy mechanicznie – głownie pod względem tworzenia postaci, oraz przeprowadzenia walki (lub innej konfrontacji).

Na początku należy stworzyć drużynę. Decyduję się na 4 fikcyjnych graczy, którzy chcą zagrać w klimatach “kung-fu karate action a’la VHS ’80”.

JACKIE

Pierwsza postać to Jackie, gliniarz z Hong-Kongu. Gracz decyduje się więc na “Karate Cop”. Zahaczka melodramatyczna? Niejaki Tong, nim uciekł do USA, zabił partnera Jackiego. Jackie chce go dorwać, bo uważa, że to jego wina i niedopatrzenie. Sprawę pogarsza fakt, że partner Jackiego osierocił piękną żonę i dziecko, Gracz wybiera więc odpowiednią kartę, i wpisuje tam Imię, wkleja obrazek i zapisuje swoje melodramatyczne demony.

Karate Cop

Jak widać Jackie jest typem “im bardziej mnie biją, tym bardziej wstaję”. Jeżeli oberwie z piąchy, lepiej sam trafi ze swojej (Glutton fo Punishment). Osłabieni przeciwnicy nie są wstanie tak dobrze go zranić, jak ci w pełni sił (Underdog Desperation). Kary za otrzymane obrażenia  nie wlicza się do Sztuk Walki, czyli zawsze bije tak samo dobrze (Indefatigable). Ma też pecha, bo gdy nie trafi ze swojego Kung Fu, to robi sobie krzywdę. Ale następny atak wychodzi mu już lepiej, i może uleczyć przytrzaśnięte paluszki lub zwichniętą rękę (Ouch!).

Te cztery specjalne zdolności są stricte przypisane tylko do tego archetypu (pomarańczowe, ze znakiem odcisku palca). Dwie ostatnie zdolności pozwalają bez testu zatrzymać dowolną uciekającą postać z placu boju (Stop Right There!) oraz strzelić gościowi trzymającego zakładnika prosto w między oczy (Take the Shot).

Jeżeli ktoś jeszcze nie zajarzył, postać jest już dawno zrobiona, a ja tylko wyjaśniam specjalne cechy “Karate Cop”.

JET

Jet to zabójca z Triady (Archetyp Killer). Były zabójca. I o czym nikt nie wie, był bratem partnera Jackiego. Jet pracował dla Tonga, i tak naprawdę to on zabił swojego brata. To był przypadek, ale stało się. By zapewnić utrzymanie rodziny swojego brata, wziął dobrze płatne zlecenie na Tonga (który miał wielu wpływowych wrogów). Nim wyruszył do Ameryki, zjednoczył siły z Jackiem, bo wróg mojego wroga, jest moim tymczasowym sprzymierzeńcem.

Killer

Zabójca jak widać, nie ma swoich własnych ekskluzywnych specjalnych zdolności. Za to pięknie bohatersko krwawi, co oznacza, że otrzymuje więcej obrażeń, niż inni bohaterowie (Heroic Bloodshed). Tak, to czarne z kciukiem w dół to wada. I wady też są tylko przypisane do archetypów. Ale co powoduje, że warto grac zabójcą? Fajnie strzela naraz z dwóch pistoletów (Both Guns Blazing II) oraz kosi Mooks (wrodzy statyści występujący w większych grupach, padają po każdym trafieniu) z szybkością “czterdziestu chłopa na minutę filmu” (Carnival of Carnage III). Posiada też bardzo wysoki współczynnik “Guns” oraz dostęp do wielu rodzajów broni palnej. Czyli tafia często i boleśnie.

DOLPH

Dolph to twardy nieprzekupny glina (Archetyp Maverick Cop) z Ameryki, chwilowo zawieszony za brutalne pobicie pedofila na komisariacie. Jego dodatkowy problem? Kocha dalej swoją byłą żonę. A ta jak na złość, kręci ona ostatnio z Gonzo, szefem mafii i partnerem w interesach z Tongiem. A Dolph kiedyś powiedział Gonzo, że go dorwie. Bo to twardy typ jest. Dolph Ostatnio zaczął kręcić się z dwoma Azjatami, którzy chcą dorwać Tonga. Bo tam gdzie Tong, tam i Gonzo. 2+2=4

Maverick Cop

Dolph celnie zabija każdego totalnego skurwysyna, jakiego spotka na drodze (Justice Bringer). To ekskluzywna cecha naszego gliniarza. Pozostałe rzeczy? Dolph oprócz byłej żony, kocha też swojego S&W 29, a S&W 29 w przeciwieństwie do byłej żony, jest wierniejszy i wypełniony miłością robi większe dziury w ludziach, których Dolph nie lubi (Signature Weapon). Co ciekawe, kiedy Dolph rzuci fajnym “one-linerem”, to zadaje większe obrażenia (Blam Blam Epigram). Jest też niezłym kierowcą, dobrze ściga inne samochody (Hot Pursuit) oraz wie jak się samochodem rozpierdolić bezpiecznie (Tight Roll I).

CYNTHIA

Ostania osoba w drużynie to Cynthia. Cynthia to twarda baba, która jest zawodowym łowcą nagród (Archetyp Bounty Hunter). Pomaga chłopakom, bo oficjalnie chce dostać 1/4 nagrody za Tonga i Gonzo. Ale… Tak naprawdę Gonzo uprowadził jej siostrę i zamierza ją wysłać gdzieś do nielegalnego burdelu w Azji. Czas ucieka, a Cynthia coraz częściej zaczyna sięgać po środki, którymi wcześniej się brzydziła.

Bounty Hunter

Cynthia to Łowca Nagród, więc posiada zdolności oparte na wyznaczaniu celu. Podczas walki jeden z przeciwników może być na taki cel wyznaczony (The Quarry). Dzięki temu otrzymuje premię to trafiania tego przeciwnika (Crosshairs), oraz może też premią obdarzyć swoich towarzyszy (Share the Homework). Dodatkowo pierwszy atak wykonany przez cel w Cynthię zawsze pudłuje (Due Diligence).

Oprócz tego posiada swój ulubiony shotgun nazwany Lucille (albo Sebastian, jak kto woli), który zadaje większe obrażenia (Signature Weapon). Tutaj dodatkowa uwaga o shotgunach (ja wiem, że to strzelba gładkolufowa po naszemu, ale każdy przyzna, że “shotgun” brzmi cool). Jeżeli pokażesz jak przeładowujesz shotguna (charakterystyczny ruch pompki) i wydasz odgłos dźwiękonaśladowczy (krzy-krzy, ka-ching, czy jak to by się to zapisało), to jeszcze zwiększysz jego obrażenia. Cynthia też dodatkowo szybko strzela (Fast Draw I).

I koniec. Postacie stworzone. Następnym razem zobaczymy, jak zwalczają zło w Ameryce.