Saga Rodu Stingów część I

603246-a-song-of-ice-and-fire-emblems-game-of-thrones-garyck-arntzen-house-house-baratheon-house-greyjoy-house-lanniste

Nasza historia zaczyna się w roku 294 Podboju Aegona. Wtedy to w Cytadeli zakończył swoje nauki Maester Donal. Został on przydzielony do Twierdzy Ul znajdującej się we władaniu rodu Stingów. Wystarczyło tylko ruszyć w podróż.

Niestety, plotki mówiły, że były to bardzo niebezpieczne okolice. Całe szczęście w tamtym kierunku podążał również Ser John Egerton, który wyglądał na zaprawionego w boju rycerza. Nasza dwójka bohaterów udała się więc razem do siedziby Lorda Waltera Stinga.

Podróż raczej przebiegała spokojnie. Dopiero będąc na ziemiach Lorda Waltera jakaś niezbyt przyjazna grupa chciała zaczepić maestra i rycerza. Ser John szybkim ciosem swojego miecza rozciął jednego z napastników na dwie połówki, co przeraziło resztę, która nagle stwierdziła, że lepiej szybko się ewakuować.

Niedaleko Ula nasi podróżni spotkali i zapoznali psiarza Branta Flowersa, który powiódł ich do nowego domu. Okazało się bowiem, że Ser John postanowił złożyć hołd Lordowi Stingowi, z którym znał się jeszcze z czasów Rebelii Roberta Baratheona.

Czas później mijał spokojnie. Kolejne dni mijały na wykonywaniu swoich obowiązków lub na zapoznawaniu się z mieszkańcami Ula. Jednym z ważniejszych wydarzeń był chyba pojedynek pomiędzy Ser Johnem Egertonaem, a Kasztelanem Jasonem Stingiem. Pojedynek był przez jakiś czas dosyć wyrównany, gdyż kasztelan pomimo swojego wieku i tuszy, bardzo zwinnie i szybko się poruszał. Kto wie, czy by nawet nie wygrał tej walki, gdyby władał mieczem bravooskim, a nie mieczem treningowym. Z drugiej strony, kto wie, czy i walka nie zakończyła się szybciej i brutalniej, gdyby rycerz walczył mieczem dwuręcznym, a nie patykiem…

anna

Anna, córka koniuszego Karla, “przyrodnia siostra” Branta, jedna z mieszkanek Ula

Niestety, pewnego dnia doszło do zdradzieckiego ataku. Tuż przed świtem ktoś zaatakował Zieleniec i podpalił małą wioskę. W Ulu szybko postawiono ludzi do działania. Lord Walter Sting zebrał kawalerię i popędził do Zieleńca, natomiast Ser John i kasztelan Jason wraz z pomocą Branta ruszyli do oddziału złożonego z więźniów. Trzeba było doprowadzić ich do stanu używalności. Ser Alistair i Roderyk przejęli dowodzenie nad garnizonem twierdzy.

Niestety, oddział początkowo niezbyt chciał współpracować, co skończyło się śmiercią trzech łotrów, którzy mieli pecha zmierzyć się rycerzem, kasztelanem i psem Branta, Kłem. Dalej było już łatwiej i można było ruszyć za Lordem Walterem.

bula

Buła, jeden z przestępców na służbie Lorda Stinga

Zieleniec został prawie cały zniszczony, z życiem uszła tylko połowa mieszkańców. Smutny Ser John odnalazł jeszcze w jednej z chat żywe niemowlę (rodzice już nie żyli). Odtransportowano żywych do twierdzy, gdzie Maester Donal szybko zajął się opatrywaniem ich ran. Tymczasem Lord Sting wydał dalsze rozkazy. Już był dzień, więc zabrał konnicę na patrol, objeżdżając pozostałe podległe wioski. Oddział łotrów z Jasonem Stingiem, Ser Johnem Egertonem i Brantem Flowersem ruszył natomiast tropem bandytów.

Poszukiwania na początku nie szły dobrze, ale w końcu Brant i jego psy podjęły odpowiedni trop. Niestety, wszystko wskazywało na to, że łotry przeszły przez granicę i znajdują się na ziemiach Lorda Alfrica Danneta, chorążego w służbie Beesburych.

Kasztelan Jason wydał jednak rozkaz “Przechodzimy!”, i tak po pewnym czasie natrafiono na łupieżców, którzy zaatakowali zdradziecko Zieleniec. Wywiązała się regularna walka. W boju dowodzenie przejął Ser John, który zmusił tą nędzną zbieraninę, by słuchała jego rozkazów. A tymczasem przeciwnik… No cóż, regularna walka, to nie napad na bezbronną wioskę. Przeciwnicy zostali wyrżnięci w pień. Pozostało tylko pole pełne trupów. Niewątpliwie walka wywarła największy wpływ na Branta Flowersa, który pierwszy raz w życiu zabił człowieka.

Wszystko pomału zaczęło wracać do normy. Zieleniec odbudowano, z bandy oprychów zrobiono bardziej zdyscyplinowany oddział. Wzmożono tylko patrole. Doszły plotki, że daleki kuzyn Dannettów został zabity…

Pewnego dnia przyleciał kruk z pieczęcią Królewskiego Namiestnika Jona Arryna. Było to zaproszenie na wielki turniej, jaki miał organizować Król Robert w Królewskiej PrzystaniLord Walter zadecydował, że na turniej pojedzie jego najstarszy syn, Ser Alistair Sting. Będzie mu towarzyszyć Ser John, Jason Sting, Maester Donal (bo będzie tez konklawe maestrów), oraz Brant Flowers.

Tego samego dnia co przyleciał kruk, pojawili się też goście. Przybył z obstawą Ser Adham Dannet, 16-letni syn Lorda Alfrica Dannetta.

rycerzyk

Ser Adham Dannet

Gość twierdził, że byli świadkowie, którzy mówili, że daleki jego kuzyn został zamordowany na ziemiach Dannetów przez bardzo wielkiego mężczyznę. A jedynym bardzo wielkim mężczyzną w okolicy jest Ser John.

Lord Sting stwierdził, że Ser John cały czas przebywał w twierdzy, od kiedy tutaj przybył. Rycerz tylko przytaknął. Młody Ser Adham nie dawał jednak za wygrana, i nawet coś wspominał o “Próbie Stali”, ale gdy Ser John jedną ręką podniósł miecz dwuręczny i rozciął spory pieniek na dwie połówki, młodszy z rycerzy opamiętał się.

Nieoczekiwani goście odjechali, a w Ulu zaczęto pomału przygotowywać się do wyjazdu do Królewskiej Przystani.

KONIEC

Pierwsza sesja za nami. Albo raczej wstęp i sesja, bo graliśmy dwa razy. Powyżej ważniejsze wydarzenia z tego, co się wydarzyło.

Większość sesji to były różne rozmowy pomiędzy graczami, albo z bohaterami niezależnymi.

Oprócz tego rozegrano jeden pojedynek i jedną małą bitwę. W świecie gry minęły dwa miesiące. Zasoby się powiększyły, Najważniejsze chyba jest to, że kara za niskie Prawo spadła z -10 do -5 do rzutów na Losy Rodu.

Oddział przestępców awansował na Doświadczonych Przestępców. Nawet słuchają teraz rozkazów i nawet maszerują tam gdzie trzeba.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *