Moje erpegowe oczekiwania 2017

Koniec roku się zbliża, więc pora zobaczyć, co być może przyniesie nam rok 2017, i na co czekam.

bitd_title_02

Blades in the Dark. Gra Johna Harpera na którą czekam prawie dwa lata. No ale mam nadzieję, że w końcu dane mi będzie zobaczyć pełną wersję gry. Podobają mi się założenia, gdzie gra się członkami swojej bandy, i gdzie nie tylko dbamy o własny rozwój, ale też rozwój własnej bazy czy pozyskiwanie nowych sojuszy i wpływów. Dodatkowo docelowy świat wzorowany jest na grze komputerowej Dishonored. Podobnie jak Apocalypse World, tak i ten system ma dawać zezwolenie na robienie własnych hacków – już obecnie w wersji beta jest “Scum & Villainy”, czyli zasady do prowadzenia przygód w klimatach Firefly. Sam, jeżeli starczy mi chęci i ochoty, zamierzam na tym zrobić swój hack do Mordheim.

902454e0d0141a393b6299378888449c4643734ef047a5e1b734d5b2502a9059

Fading Suns. Stało się, niemieckie Ulisses Spiele kupiło prawa do wydania nowej edycji Fading Suns. Jak wiecie (albo i nie), poprzednia edycja rodziła się w bólach i mękach, i nie zabrakło kilku kontrowersji (jak zwolnienie głównego projektanta nowej edycji tuż przed samym wydaniem nowej edycji, i wydanie ostatecznie po prostu trochę poprawionego odświeżonego kotleta). Ale do rzeczy – mamy dostać nowa edycję, i bardzo mnie ciekawi, jak US podejdzie do tematu. A jak wyjdzie kupa? Ludzie piszą, że Coriolis bardzo łatwo da się przerobić na FS.

687c445aa6b7e4276e4c611a90d7bb90_original

Tales from the Loop. Niesamowity erpeg na podstawie niepokojących prac Simona Stålenhaga (które można podziwiać w książkach “Tales from the Loop” i “Things from the Flood” <— a klikając to, przejdziecie do jego oficjalnej strony). Podobnie jak w oryginalnej książce, tak i system RPG będzie opowiadał losy o dzieciakach, którym przyjdzie odkrywać dziwny świat, pełen porzuconych robotów, dziwnych maszyn czy dinozaurów. Wszystko to podlane sosem w stylu lat ’80, tak jak w “E.T” czy “Stranger Things”. I działające na mechanice znanej z “Mutant Year Zero” i “Coriolis”.

3803344_orig

Conan. Trochę dziwnie pisać, że czeka się na system, którego wersja ukończona w 99% zalega już mi na dysku (i który już prowadziłem), ale oficjalnej premiery jeszcze ni było. Conan od Modiphiusa jest fajny i planuję z tym systemem dłuższy romans. Ale jest do niego jeszcze oczywiście jeszcze w planach multum dodatków, na które też czekam.

d2b3e3669aac0eb24dd220ed9acbccd9

Infinity. Czyli system na podstawie skirmisha (bitewniaka na małą skalę) który powstał na podstawie kampanii rozgrywanej w Future d20, która powstała zainspirowana anime “Ghost in the Shell”. Co też tłumaczy, dlaczego figurki przedstawiają facetów w bojowych i kompetentnych pozach, a figurki panienek przedstawiają głównie wyeksponowane w przyciasnych mundurach biusty i pupy. Troszeczkę entuzjazm mi opadł, bo beta przypomina mechanicznie tylko trochę zmienione Kroniki Mutantów (a nie mogli trochę bardzie poszaleć, jak w Conanie?), ale i tak czekam.

sta-bridge-1_orig

Star Trek. Jakoś wielkim fanem ST nie jestem, ale chętnie zobaczę, co tam Modiphius spłodzi. A że ostatnio mam parcie na systemy sf i cyberpunk (bo od fantaziaków półka mi się ugina), to czemu nie.

191677

Scion druga edycja. Do pierwszej edycji mam bardzo duży sentyment, i czekam na informacje o drugiej edycji. Bardzo wiele fajnych przygód w tym systemie poprowadziłem dla potomków wszelkich bogów. I chciałbym powrócić do tego w nowej odsłonie.

kult-cover-true

KULT: Divinity Lost. Legendarna gra wraca na legendarnej / kontrowersyjnej / znienawidzonej (niepotrzebne skreślić) mechanice Apocalypse World. Demo już jest, i wzbudza mieszane uczucia. Ja tam jestem jednak dobrej myśli. Na pewno jest (według mnie, przypominam) lepiej, niż przy starej symulacjonistycznej mechanice.

_undercontrol__by_daggernogod-d5516d6

Armie Apokalipsy druga edycja. Pomarzyć se mogę na moim blogu, nie? Pograłbym w nową odświeżoną wersję porno-aniołów BDSM.

Trio1_Cover

City of Mist. A skusiłem się na ten tytuł i daję mu zielone światło. Gra oparta na silniku Apocalypse World, ale tym razem wszystko ma być podlane klimatami Noir. Chociaż bliżej temu do “Sin City”, niż do “Żegnaj, laleczko”.

Trudvang-FI

Trudvang Chronicles. Czekam bo wsparłem. A wsparłem, bo był tani, miał dużo podręczników, i były cycusie na ilustracjach. No, chyba że z tym ostatnim sobie w kulki polecą, i ocenzurują, jak szkopy ocenzurowały angielskojęzyczne wydanie “The Dark Eye”. Dodatkowo system ilustruje Paul Boner, który rysował do Warhammera i do Kronik Mutantów. Wszystko to oparte na klimatach Nordyckich i Celtyckich, oraz (niestety, bo nie przepadam za bardzo) na mechanice BRP. Ale dam szansę.

bfbea4b05ef6624b9f816c1046fc4419_original

Polskie podwórko. Mało prawdopodobne, bym zagrał (albo bym pograł dłużej) w “Void Dancers”, “Amfisbenę”, “Metamorphosis Alpha”, “Beszamel SW” czy “Afterbomb Madness II”. Niemniej jednak są to podręczniki, które wylądują u mnie na półce (jeżeli wyjdą). Nawet te, o których ostatnio słuch zaginął (jak polskie wydanie “Monsterhearts”, czy druga edycja “Iron Space”). I na które czekam, bo to oznacza, ze RPG jeszcze w Polsce nie zginęło. Jedyne co mnie nie interesuje, to pewien system zaczynający się na literę “H…”, a kończący się na …”ont”, bo to niegrywalne gówno i chujnia. A tak, to chyba kupuję wszystko.

100540

Monsterhearts druga edycja. Skoro już wspomniałem o polskim wydaniu. Seks, nastolatki i potwory. Zobaczymy co tam w nowym wydaniu będzie ciekawego.

kurama2

Shinobigami. Czyli japońskie erpegie o romansujących nastolatkach-ninja w dzisiejszym świecie. Czyli dla mnie cudo. Ale, że tłumaczy to Andy Kitkowski, który z pierwszym swoim erpegiem walczył 10 lat, to mogę jeszcze pewnie trochę poczekać…

elite

Elite: Dangerous. Powiem, że mnie zaciekawiło, a zwłaszcza to, że każdy z graczy ma latać swoim własnym statkiem. Czyżby też idealny system do sesji jeden na jeden? Dodatkowo wygląda bardziej zachęcająco, niż Elite: Encounters, które od 4 lat nie potrafi się skończyć.

BurningHorizensDA

CthulhuTech druga edycja. Kolejny system do którego mam sentyment. Czekam, zobaczę czy i tym razem dostaniemy grę, który będzie można reklamować sloganem “Lewacy go nienawidzą! Jak on to robi? Poznaj sekret tego erpega!”. Tym razem mechanika zostanie zmieniona, a podręcznik będzie podzielony na kilka podstawek. Chyba na trzy – Tagerzy, Engele, Mechy. No i ja tam lubię kontrowersyjne systemy.

647205cb58ea28c63c2d9318288f32c9

Chronicles of Gor. A skoro jesteśmy przy kontrowersyjnych tematach, to czekam na to dzieło od Jamesa Desborougha, powstające na podstawie serii książek Johna Normana. No wiecie, teoretycznie świat to taki planetarny romans w stylu Johna Cartera. Tylko, że prawie wszystkie kobiety są tu niewolnicami, które służą do bicia i gwałcenia (i im się to jeszcze podoba). No ale Desborough ma co chwilę załamki psychiczne. I chyba przymiera głodem, bo się wyprzedaje i i ogłasza w stylu “robię erpega za bułkę”. Może więc świat nie zobaczy tego dzieła. A osobiście bardziej mnie przeraża to, że jak wyjdzie, to będzie na mechanice d6, niż sama tematyka.

battle_sister_by_yangzheyy-d9zpm3m

Nowy erpeg Warhammer 40.000. Bo ja nawet światem nie pogardzę, najbardziej to mnie odrzuca przestarzała mechanika procentowa. I nie obraziłbym się na coś nowego, co mnie zainteresuje. Możemy zrobić spekulacje – nowym wydawca będzie Modiphius, i wyda erpega na mechanice 2d20. Będzie to chichot historii, bowiem pierwotnie mechanika “Dark Heresy II” była zbliżona do mechaniki “Edge of the Empire”, chociaż oparta na zwykłych kościach. No ale twardogłowi fani się zbuntowali, i dostaliśmy drugi raz to samo. I jeżeli mój strzał okaże się trafny, nowa gra ze świata WH40K będzie i tak działać na podobnej mechanice jak w ‘EotE”. Bo i ‘EotE”, jak i 2d20 robił Jay Little, i obydwie mechaniki mają wiele elementów wspólnych.

68b798ee2216b6340b076f68bcdb6d4b

Degenesis Rebirth. Wiem, że system jest, bo przecież mam. Ale życzę sobie wskrzeszenia projektu w 2017 roku i uradowania mnie jakimś dodatkiem.

dx--roleplay-advence-rolebook-big

Double Cross. Bo skoro już przy wskrzeszeniach jestem, życzę sobie, by Ver. Blue Amusement wskrzesiło swoją działalność. Już ponad rok minął, od kiedy oficjalnie firma ogłosiła “przerwę” z powodów zdrowotnych… I cisza.

I chyba tyle. Cóż mogę napisać więcej? Że nie czekam dalej na Wiedźmina RPG (bo wiem, że nie powinno się oceniać gry bez zapoznania się z nią, ale po tym co widziałem i czytałem, to w moim prywatnym rankingu będzie to najprawdopodobniej jakaś kupa, a w najlepszym przypadku nudny średniak). Nie jestem też wodziarzem, nie jara mnie nadchodząca piąta edycja Wampira Maskarady. W ogóle mam też gdzieś nową grę Monte Cooka. Jasne, pewnie jestem Polakiem-cebulakiem, i nie stać mnie na tak drogą grę… Ale tak poważnie, nie ma tam nic, co by mnie zainteresowało. Zresztą nie mam żadnej gry Monte Cooka na półce, więc najwyraźniej jego projekty do mnie nie trafiają. Najprawdopodobniej nie zainteresuje mnie też nowa edycja WFRP. Jest też kilka gier ze statusem “może”, ale to czas i fundusze zrewidują (jak Fragged Kingdom).

5 thoughts on “Moje erpegowe oczekiwania 2017

  1. Leniwy Gracz

    A może pokusiłbyś się o zestawienie gier, które wyszły w 2016 roku? Sam nie śledzę tak dokładnie rynku wydawniczego (choć oczywiście czasem dotrze jakaś informacja), ale chętnie przeczytałbym taki subiektywny ranking.

    Reply
  2. Micronus

    Czekam na Tales from the Loop. Już same koncepty strasznie mnie jarają. Uwielbiam tego typu światy, trochę czegoś dziwnego, szczypta sci-fi i high tech kontrastujący z szarą rzeczywistością.

    Reply
  3. squid

    Jak bym miał obstawiać nowe Warhammery, to albo:
    1) nic nie będzie, bo GW uzna, że nierentowne, albo
    2) GW napisze i wyda, kiedy będą chcieli spróbować czegoś nowego poza księgami armii i dodatkami (i prędzej do fantasy, niż do 40k, bo w 40k tuż za rogiem nowa edycja). Będzie jak ich nowe planszówki – oparte o specjalne kostki (albo ewentualnie o k6), mocno związane z figurkami, przyjemnie lekkostrawne, ale całościowo nie zrobi sensacji.
    Erpeg o Siostrach Bitwy byłby spoko.

    Reply
  4. Jiima

    Double Cross – pomarzyć można, tłumacze Shinobigami przy okazji którejś dyskusji powiedzieli jakie są problemy z grami F.E.A.R. – koszty licencyjne podskoczyły do absurdu ponieważ zmienił się właściciel “własności intelektualnej”, więc podejrzewam, że na dalsze dodatki do tego systemu brak szans…

    Tak poza tym DT mnie nieco odrzuca — w warstwie wizualnej dość sztampowy (a nie należę do ludzi dla których wszystkie mangi wyglądają tak samo), w warstwie mechanicznej przekombinowany i nadmiernie złożony (a jednocześnie ustawiony na walkę, jak nie przymierzając czwarta edycja D&D). Mam wszystko co wyszło po angielsku i trochę żałuję wrzuconej tam kasy…

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *