Beamhit przedstawia – Klanarchia

“Klanarchia” to gra fabularna (albo “narracyjna Zabawa fabularna”, jak sama siebie określa) z 2009 roku autorstwa Michała Markowskiego i wydana przez Copernicus Corporation. I jest to bohaterka mojego dzisiejszego wpisu.

NAZWA SYSTEMU

Stary świat został zniszczony, a na jego zgliszczach powstała nowa kultura. Podstawową jednostka społeczną wolnych ludzi jest klan, który przynależy do jednej z czterech Wolnych Rodzin. Stąd i nazwa systemu, od połączenia słów klan+archia (z greckiego: panować), co można przełożyć na “Panowanie Klanów”.

COŚ O ŚWIECIE

Upadek starego świata zaczął się, kiedy Pierwszy Cesarz otworzył bramę do Bezmiaru i stał się upiorem, władcą cienia. Zaczął sprowadzać nowe istoty prosto z serca Ciemności, oraz znalazł ludzkich popleczników, którzy przyjęli miano “Ebionici”. Cesarz był gotów rzucić wyzwanie Starożytnym, zniszczyć stary świat i wprowadzić Nowy Ład. ostatecznie wojna została wygrana przez Cesarza i jego upiornych popleczników.

I tutaj mogłaby historia się zakończyć, ale przecież nie każdy był zadowolony z panowania Cesarza i jego wszelkich narzuconych nakazów i zakazów (jak: oddawaj się przyjemnością, niszcz przedmioty związane ze Starym Światem). “Dysydenci” uciekali na rubieże, gdzie z czasem powstały klany które dały początek Wolnym rodzinom: Hanza (kupcy i dyplomaci, gdzie każdy jest czyimś sługą lub patronem), Kompanie Soldackie (dzielni wojownicy wyznający proste zasady, ale bardzo oddani swoim towarzyszom), Technoklany (naukowcy, badają technologię i tworzą niesamowite przedmioty) i Zakon Rytualistów (ascetyczni okultyści). Tylko one skutecznie nie poddały się machlojkom Cesarza, i ostatecznie utworzyły Unię.

To Unia stworzyła Omam, stolicę Wolnych Rodzin, a równocześnie największy Interior (“magiczne” miejsce, gdzie Śniący (tutejsi magowie) mogą kreować świat według swojej własnej woli) na świecie. I to właśnie tutaj, Dominat Ebionitów (państwo założone przez Cesarza) doznało swojej pierwszej porażki. Unia Omamu i Dominat Ebionitów to obecnie dwie przeciwstawne sobie siły.

Oczywiście, świat gry posiada o wiele więcej swojego specyficznego kolorytu. Na przykład upiorni porucznicy Cesarza odwrócili się od niego, doszło do Schizmy, i wiele upiorów uciekło na Rubieże, gdzie pielęgnują swoje osobiste mroczne kulty. Powstali splugawieni, jak wilkołaki czy wampiry, a po ziemiach przemieszczają się bezwolne nekroklany. Zagrożenie czyha na każdym kroku.

TWORZENIE BOHATERA I MECHANIKA

Proces tworzenia naszego herosa jest bardzo dobrze przedstawiony w podręczniku. Wszystko mamy wytłumaczone w kolejnych krokach. W wielu aspektach mamy dowolność w kształtowaniu naszego bohatera, na przykład z jakiej Wolnej Rodziny pochodzi, jaki posiada Archetyp, w czym teoretycznie jest dobry, a w czym słaby. Z drugiej strony, mamy też tutaj elementy losowe, jak sprawdzanie kim są nasi opiekunowie, jakie ważne wydarzenia mieliśmy w naszej przeszłości, albo jakie znamy manewry bojowe i socjotechniki. Podręcznik dodatkowo nakazuje, by przed przystąpieniem do tworzenia postaci, gracze jasno określili, w jakich klimatach chcą grac i kim mają być. Nie powinno dojść więc do sytuacji, gdzie każdy sobie rzepkę skrobie, a ty drogi MG kombinuj, jak to wszystko połączyć do kupy. Więcej o tworzeniu postaci w poniższym filmie:

Mechanika gry (motoryka, jak jest nazywana w systemie) oparta jest na puli kości k10. Bierze się tyle kości, ile wynosi poziom w danej umiejętności i jazda. 1-5 to pudła, 6-9 to sukcesy, a 10 to sukces i możliwość dalszego rzucania kością. Większość prostych mniej istotnych starć czy innych konfliktów można rozstrzygnąć prostym testem przeciwstawnym. Ważniejsze walki natomiast można rozegrać przy pomocy odwołania się do Pentagramu, co trochę przypomina grę w Kamień, Nożyce, Papier. Dodam jeszcze, że podobnie jak w systemie “Exalted’, tak i tutaj widowiskowe (system z gatunku “pieprzyć realizm, niech wygląda akcja zajebiście) opisy dodają premiowe kości do rzutu. inną cechą charakterystyczną systemu jest możliwość polepszania swoich rzutów za dawanie Mistrzowi Gry specjalnych kości do Puli Mroku, które może później wykorzystywać przeciwko nam. Kiedy wyszedł ten system w 2009 roku, było to mało spotykane rozwiązanie w grach. Dzisiaj zagrywki w podobnym stylu są częściej spotykane w erpegach,. Przykłady? Mechanika 2d20 (Conan, Infinity, Mutant Chronicles), Punkty Losu w “Edge of the Empire” czy Układ z Diabłem w “Blades in the Dark”. Jeżeli ktoś chce się czegoś więcej dowiedzieć o mechanice gry, to zapraszam do obejrzenia poniższego filmu:

CO ROBIMY

Zazwyczaj wcielamy się w członka klanu pochodzącego z jednej Wielkiej Rodziny, który stara się robić rzeczy zgodnie z przyjętymi wytycznymi przy stole. Po prostu jeżeli drużyna uzgodni z MG, że chcą grać Inkwizytorem i jego świtą, to powinni się trzymać tych wytycznych, a nie nagle z dupy, zamiast prowadzić śledztwo w sprawie zamordowanych dzieci w Klanie Ostrogi, pojechać do domu kisić kapustę. W tym drugim przypadku gracze powinni od początku postawić sprawę jasno, że grają Kisicielami Wielkiej Kapusty, a nie ściemniać, że interesują ich zabawy w inkwizytora.

Dlatego, co będziemy robić w grze zależne jest od wspólnej burzy mózgów przed rozpoczęciem gry.

WYDANIE I OPRAWA GRAFICZNA

System liczy sobie ponad 400 stron, został wydany w kolorze z twardą oprawą. Jest to standard dotyczący gier mainstreamowych na Zachodzie, ale tak wydanych polskich systemów to raczej ze świecą szukać. Oprawa graficzna mi się jednak nie podoba (niewątpliwie malowidła Gandzela mają swój urok dla części osób, ja jednak wolę jego nowsze prace, jakie chociażby tworzy dla Fantasy Flight Games). Dodatkowo rysunki nie trzymają jednego poziomu, przewijają się więc tutaj w mojej ocenie totalne koszmarki, grafiki średnie i postacie sklecone w jakimś programie do grafiki 3D (może Poser, może jakiś inny).

Kolorem systemu, jego wizualizacją, miało być “fetish fantasy”, odrzucenie realizmu na rzecz zajebistego wyglądu, seksownie ubranych facetów i babek, którzy noszą napierśnik na gołej skórze. Albo nic nie noszą, chwaląc się kaloryferem lub okrągłymi okrągłościami. Więcej tego “fetish fantasy” w opisie, niż na ilustracjach. Jasne, gdzieś tam przewiną się nagie piersi czy jakiś skórzany gorset, ale według mnie, bardzo mało tego jest.

MOJE ODCZUCIA

Osobiście nigdy po drodze mi nie było z Klanarchią. Zawsze coś wyskakiwało na przeszkodzie, by zagrać, albo pojawiał się inny system, w który chciałem zagrać. Nie zrozumcie mnie źle – doceniam Klanarchię jako system, który w 2009 starał się zabić kilka świętych krów wychowanych na błotnistej trawie Warhammera i pochodnych. W Klanarchię zagrałem tylko raz, i to całkiem niedawno. Rozeszło się głównie przez różne oczekiwania względem gry – moje i Mistrza Gry.

Jako gracz mam jeszcze jeden problem z tym systemem. Nie czuję, by moja postać chciała zostać członkiem którejś Wielkiej Rodziny. Nie ciągnie mnie do polskich Soldatów (przedstawionych tak stereotypowo, że mogliby wyskoczyć i z Horyzontu), hiszpańsko-włoskich Hanzytów, japońskich Technoklanów i żydowskich Rytualistów (murzynów nie stwierdzono zgodnie z polską normą produkcji fantastycznych światów).

Obecnie czekam natomiast na to, co będzie miała do zaoferowania druga edycja. A póki co, mam Degenesis: Rebirth.

System został wybrany do zrecenzowania przez osoby wspierające Erpegowe Piekiełko.

MÓJ PATRONITE

6 thoughts on “Beamhit przedstawia – Klanarchia

    1. Hareton

      Na zachodzie normą jest recenzowanie podręczników bez rozegrania z nimi jakiejkolwiek sesji, nie widzę w tym nic złego. Według mnie recenzja Beamhita jest rzetelna i informacyjna.

      Reply
  1. Jiima Arunsone

    Gramatyczny nazizm aka korekta obywatelska: “one skutecznie nie poddały się machlojką”, powinno być “machlojkOM”. To nie jedyny tego typu błąd w tekście…

    Reply
    1. Beamhit Post author

      Dzięki. Tu problem leży po mojej stronie, bo jestem dysortografem. I o ile zazwyczaj z ortografią nie mam problem, to:
      – zdarza mi się własnie mylić końcówki -ą /-on
      – gubię ostatnie sylaby, na przykład “wspania przygoda”
      – mylę całe wyrazy, najśmieszniejsze z mego życia wzięte to “telewizja sanitarna” i “rączka od rakiety do penisa”.
      Staram się pilnować, ale różnie z tym idzie jak widać.

      Reply
      1. Jiima Arunsone

        Stąd uważam, że instytucja korekty komentarzowej jest przydatna. Samo robię błędy pomimo braku zdiagnozowania jakichkolwiek tendencji w tym kierunku, głównie dlatego że ostatnio mało piszę po polsku. Poza tym niektóre rodzaje autokorekty “pomagają” w pisaniu ciekawych aczkolwiek niezamierzonych fraz (ukłony dla podpowiadania w OSX, co za debil to wymyślił).

        Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *