Graj Fetyszem – Futanari

futa1Oto pierwsza część nowej nieregularnej serii – Graj Fetyszem (nie mylić z Graj Faszystą). Będzie to przekrój poprzez różne fetysze i dziwności (od prawie normalnych, do tych najdziwniejszych, najstraszniejszych i najobrzydliwszych). Przede wszystkim jednak postaram się spojrzeć, które fetysze najłatwiej przemycić do różnych systemów RPG. W końcu po 20 latach gry może się znudzić łażenie po lochach, mroczne odgrywanie mrocznego cierpiętnika oraz skakanie od jednego indie-srindie do drugiego. Zaczyna się szukanie większych podniet.

Na pierwszy ogień coś, co przylazło do nas z zepsutej Japonii. Futanari. Dziewoja z fiutkiem. Nie mylić z transseksualizmem. Futanari (futa w skrócie) to głównie wytwór czysto fantastyczny.

Futa to albo hermafrodyta, albo kobietka z czymś po prostu extra. A te extra może być w kilku wariantach. I zazwyczaj jest też extra duże:

  • Tylko sam penis i wagina. Penis zazwyczaj wychodzi z pochwy lub jest przemienioną łechtaczką. Często pomimo braku jąder, tryska często i ochoczo.
  • Penis z jądrami oraz wagina. Tryska równie często i chętnie jak jego poprzedni, ale to już nie powinno dziwić.
  • Sam penis.
  • Kilka penisów. Combo Killer.

Przy czym penis nie zawsze jest ludzki. Może być demoniczny, zwierzęcy, lub nie wiadomo jaki. Info dla niekumatych – drewniany to nie futanari (zazwyczaj), tylko strap-on, lub dildo na majtkach.

Nasze futanari mogą oczywiście uczestniczyć w wielu różnych scenach. Z inną futanari, z dziewczyną, z panem (o dziwo, równie często na górze, jak i na dole), w orgiach, sado-maso i w samoobciąganiu. Przy czym jeżeli nazwiesz miłośnika scen Futa x Guy gejem, to ten się obrazi. Ach ta pokręcona ludzka logika.

Pytanie, czy jest możliwość, by ktoś mógł ziścić swoje fantazje erotyczne, i zagrał / spotkał futanari na sesji. Można walić oczywiście logikę i wyjść z założenia, że skoro każda bohaterka z mangi i anime ma swoją fanowską wersję z fajfusem, to i w naszym świecie gry takie rzeczy się zdarzają. Ale czasami nasz MG to konserwatywny beton. Trzeba nasze zapędy poprzeć opisem świata lub mechaniką. Oto kilka systemów które pozwalają nam stworzyć naszą przefapowatą postać:

Warhammer i Warhammer 40.000 – Slaanesh. Kiedyś bóg rozkoszy i sado-maso, obecnie tylko patron gitar elektrycznych (WH40K) i znudzonych szlachciców (WH). Nie trudno sobie wyobrazić, że nasz bóg obdarza swoje wyznawczynie przepotężnym 30-centymetrowcem ładowanym od tyłu. Oczywiście, twój MG to pewnie konserwatywny beton i nie dopuszcza granie chaosytami. Pozostaje więc zwykła mutacja. Musisz tylko udowodnić swojemu MG, że strasznie z tego powodu cierpisz i jesteś bardzo nieszczęśliwą postacią. UWAGA!!! W klasycznym Warhammerze po “The End Times” granie futanari może być trudniejsze.

futa2

Cthulhutech – Wada “Outsider Tainted” ma w swoim opisie, że możesz posiadać, cytuję: “Hentai Genitalia”. 2 do 2 i mamy cztery. Masz babkę z fiutem, masz cztery dodatkowe punkty na rozwój postaci, posiadasz dwa razy więcej zasobów do rzucania zaklęć. Minusy? Kto by tam patrzył na minusy, skoro masz coś dużego w plusach.

Wszelkie Cyberpunkowe systemy – zazwyczaj modyfikacje genetyczne we wszelkich Interface Zero i innych Cyberpunk 2020 są dosyć rozwinięte. Skoro mamy pół-ludzi pół-delfiny, to czemu nie 95% kobiety i 5% mężczyzny? Sztucznie wyhodowany człowiek czy po prostu kobieta z dodatkowym cyber/bio wszczepem? Wybór należy do ciebie. Zawsze możesz też wmówić, ze jesteś nową wersją Człowieka 2.0 (Człowiek 33,3).

Gasnące Słońca – Co tu robią Gasnące? Otóż mało kto wie, ze wśród Ur-Obunów rodzą się hermafrodyci. Może nie jest to częste, ale zawsze coś. Dodatkowo jest to uważane za wielki dar. Hermafrodyci dodają sobie premię przy kontaktach z Or-Obunami.

Exalted – w tym systemie odgórnie jest wszystko. Możesz być God-bloodem o takich parametrach, albo blisko Wylda chodzić na grzybki (i obudzić się z jednym z nich pomiędzy nogami). Gdyby jednak twój MG był konserwatywnym betonem (a skoro tyle razy to napisałem, to pewnie jest), To pozostaje nam stworzenie Lunara z dostępem do “Twin-Faced Hero”. To nam pozwala biegać postacią dwupłciową. Jako człowiek. Jako furry. Jako zwierzę. Uważaj tylko, by samemu się nie zapłodnić.

High Fantasy – na pewno istniej jakiś czar lub rytuał który ci pozwoli przemienić swoją maguskę w pełnowartościową futanari. W DnD chociażby Życzenie może to załatwić. Bo kto by tam chciał mieć +1 do Intelektu, skoro może mieć +30 do Charyzmy. UWAGA! V edycja DnD pozwala ci bez problemu stworzyć taką postać. Dwa lata minęły od pierwszej wersji tego tekstu, a tu takie zmiany w fandomie.

Monastyr – jesteś starą babą z mroczną tajemnicą. Zgadnij co to za Tajemnica. Podpowiedź: Tajemnica bardzo ci ciąży.

Eclipse Phase – I pewnie inne trans-human rpg. Skoro ciało to tylko powłoka którą można wymieniać i kształtować dowolnie, to granie futanari, to nie problem. Ale po co, skoro można mieć siedemnaście penisowatych macek wyrastających z pleców?

Armie Apokalipsy – Czyli nasz polski system o BDSM aniołach. Anioły ciągnie do fetyszowych rzeczy, mają dostęp do zaawansowanej technologii, okultyzmu, rytuałów i… do Charyzmatu “Przeistoczenie”, które na trzecim poziomie pozwala dowolnie kształtować swoją płeć.

Uniwersalny System Mangowy – Jak B.ES.M. czy O.V.A. Rozumie się samo przez siebie.

W innych systemach po lepszym przyjrzeniu pewnie też dałoby się coś wykombinować.

Autorem dzieł jest Dmitrys.

futa3

Mój pierwszy wpis z serii “Graj Fetyszem”. Minęły dwa lata… A świat się zmienił. Przynajmniej ten erpegowy stał się bardziej lewacki, niż prawicowy. I kiedy najważniejszy system RPG na świecie pisze ci, że możesz grać hermafrodytą, to wiedz, że coś się dzieje.

Wpis trochę zredagowany, i uzupełniony o kilka nowych linijek. Napisany pół-żartem. Ale to oznacza, że napisany też jest pół-serio.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *