[Recenzja] Millennium War: Aegis

aegis

Millennium War: Aigis” to gra online, która łączy ze sobą cechy rpg i tower defense. A na dodatek jest to wszystko podlane hentajowym sosem.

Fabuła, jak na klasycznego jrpg (japońskie konsolowe gry rpg), była już opowiedziana wiele razy. Kiedyś, bla bla bla, był demon lord, bla bla bla, zabił go bohater, bla bla bla, pomagała mu bogini, bla bla bla, wiele lat minęło, bla bla bla, demony powróciły, bla bla bla, teraz jesteś księciem potomkiem bohatera, bla bla bla, zdobądź 99 poziom i, bla bla bla, zgładź gnoja definitywnie (i tak powróci w następnej odsłonie).

Książę, czyli my, nie będzie jednak osamotniony w walce o punkty doświadczenia. Podobnie jak w serii Fire Emblem czy Suikoden, przyjdzie nam zebrać całą masę dzielnych wojów ubranych poprawnie, i jeszcze większą rzeszę dzielnych wojowniczek ubranych zazwyczaj w pancerze. które wywołują palpitację serca u każdej szanującej się feministki.

cecily

Sama rozgrywka właściwa, to klasyczny Tower Defense (kojarzy mi się z Defender’s Quest), gdzie mamy punkty do których nie mogą dojść potwory, i punkty na które możemy stawiać nasze jednostki (osobne dla walczących wręcz, osobne dla strzelców). Różne jednostki mają różne zdolności, i tak Żołnierz może blokować dwóch przeciwników, Wiedźma potrafi ich spowalniać, a Zabójca zabić jednym celnym ciosem.

bitwa

Jak napisałem, jest kilka rodzajów jednostek, które dzielą się ze względu na klasę, jak i na rzadkość wylosowania. Na przykład spotkałem dwa rodzaje bezimiennych łuczników o poziomie rzadkości “Iron”, łucznika Ars (Bronze) i łuczniczki Soma i Daniela (Silver). Są jeszcze poziomy Gold, Platinum i Black. Poziomy doświadczenia za bitwy zdobywa tylko Książę. Pozostali zdobywają poziomy, poprzez łączenie ich z innymi jednostkami. Jeżeli połączymy dwie takie same jednostki, dostaną one więcej PD, dodatkowo istnieje szansa, że zwiększy się ich poziom zdolności specjalnej, albo obniży się koszt wystawienia. Możemy też zmieniać klasy postaci. I tutaj uwaga – wymagane są do tego jednostki o poziomie rzadkości “Silver””, więc nie przetapiajcie “srebrnego” nadmiaru.

steel

Należy zauważyć, że nie jest to MMORPG, tylko klasyczna gra single player. Nie spotkamy tutaj innych graczy, nie wymienimy się jednostkami, nie wyzwiemy towarzysza na pojedynek. Jedyne co nam przypomina, że to gra on-line, to wyskakujący komunikat, czy chcemy zakupić dodatkowe kryształy. Obecnie, kiedy piszę te słowa, mam już poziom 20, i da się grać bez sięgania po portfel.

Dodatkowym ważnym elementem, jest zaciśnięcie więzi z naszymi podwładnymi. Dziewojom dajemy kwiaty i klejnoty, facetom różne odmiany wódy. Wysoki poziom “Bond” nie tylko daje bonusy do cech naszym podopiecznym, ale też odblokowuje statyczne scenki, zazwyczaj hentajowe, ale nie jest to reguła.

assassin

Scenki hentajowe, no są. Dostajemy obrazek i opis na poziomie fanfika napalonej 16-latki. Lepsze rzeczy są w necie. Dobrze, że gierka (jak dla mnie) ratuje się sama. Jeżeli ktoś chce jednak grać tylko dla xxx-rated scen, to droga wolna. I tyle.

PS. Co mi przypomina, nie jest to jedyna on-line hentajowa gra na rynku. Bliźniacza karcianka “Lord of Valkyrie” też jest dostępna, ale jakoś nie wciągnęła mnie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *