[Recenzja] Gladiators of the Dominions

okladka

“Gladiators of the Dominions” to dodatek do “Bestii i Barbarzyńców”, jeden z tych które miał szansę ukazać się po polsku. Przyznaję się bez bicia, głosowałem na ten dodatek w ankiecie GRAmela.

Cóż zatem znajduje się w tym nie tak małym (168 stron) dodatku? Po pierwsze dużo informacji o różnych turniejach, sportach i zwyczajach. Czasami legendarnych, czasami tylko wspominanych w podaniach, czasami żywych i kultywowanych do dnia dzisiejszego. Wbrew pozorom, nie znajdziemy tutaj tylko typowego wyobrażenia walka gladiatorów przeniesionych na areny Krain Morza Grozy. Dowiemy się o mniej, lub bardziej krwawych sportach, o Tańcu z Bykami na Ascaii, o wyścigach rydwanów w Tricarnii, o pojedynkach żołnierzy w Caldei, o turniejach sztuk walki w Lhoban. No i oczywiście o gladiatorach i ich różnych szkołach, ich życiu, co robią na co dzień, warunki w jakich żyją. I dowiemy się też o najsławniejszych rebeliach gladiatorów. Miłośnicy fluffu powinni być bardzo zadowoleni.

To wszystko wzbogacone opisami o różnych zwyczajach i kilkoma wariantami mechanicznymi, jak tańce mieszkańców Hebanowej Sawanny, czy pojedynek umysłów mnichów z Lhoban.

glad1

A co dostają gracze, którzy są miłośnikami mechaniki? Standardowo kilka Przewag (nowych Zawad nie stwierdzono), związanych głównie z walkami na arenie. Dużo nowego śmiercionośnego sprzętu, by efektywnie (lub efekciarsko) walczyć ku uciesze tłuszczy. Tak, ozdobny bajerancki hełm może być waszą ważną wizytówką.  Zawarto też kilka zasad dodatkowych, jak obliczanie Wartości Bojowej gladiatora, Przewagi i Zawady  Warunkowe (czyli zdobywanie darmowych przewag i zawad, które działają tylko na arenie), widowiskowe rozlewanie krwi, padanie od otrzymanych ran. No i zasady związane z byciem ulubieńcem publiczności. Jak i to, jak będzie ta publiczność reagować na twoje występy.

glad2

Mistrz Gry dostaje bardzo spory rozdział o prowadzeniu kampanii o gladiatorach. Jest to najobszerniejsza część podręcznika, podająca na tacy wiele pomysłów i rozwiązań mechanicznych. Nic, tylko brać pomysły i je wykorzystywać. Albo skorzystać z obszernego generatora, który spowoduje, że mało która walka na arenie będzie taka sama. Również drogi MG znajdziesz tutaj zasady dla nietypowych “pojedynków”, jak Taniec z Bykiem, Naumachia, czy wyścigi rydwanów (z zasadami narkotyzowania koni). I bardzo obszerny “bestiariusz”, zawierający opis różnych bestii i barba… gladiatorów znaczy się (w tym przerażających gladiatorów chowanych w Tricarnii).

glad3

Ostatni rozdział z podręcznika wymaga osobnego omówienia. “The Season of Blood” jest to samodzielna gra korzystająca z zasad Savage Worlds. Jest to wariant bez Mistrza Gry, który można rozegrać czasami jako odskocznię od zwykłej sesji, albo wykorzystać jako “koło ratunkowe”, gdy połowa drużyny nie dojedzie na sesję (badummm tsss).

Są to pojedynki gladiatorów, ale ważne są tutaj też zagrywki pomiędzy kolejnymi walkami. Musisz zatrudniać strażników, by jakiś zabójca nie wyeliminował twojego ulubieńca, agitatorów którzy będą kierować zachowaniem tłumów jak sobie zażyczysz, albo kurtyzany, które będziesz wysyłać do gladiatorów wrogiej drużyny, by ich odpowiednio zmęczyć przed walką.

Zasady pozwalają też wrzucić swoich bohaterów do zabawy… Ale uwaga, walki są tutaj bardziej niebezpieczne niż te rozgrywane na normalnych zasadach BiB, więc musicie się liczyć z ich przegraną. Na śmierć.

“Gladiatorzy” to dobry dodatek, zwłaszcza rozdział dla MG. Jest to jednak specyficzna pozycja, nie tak neutralna jak “Jalizar”, z którego można wyciągnąć wiele, nawet jeżeli drużyna nigdy nie zagości w Mieście Złodziei. Jest to natomiast pozycja obowiązkowa, jeżeli planujecie kampanię lub mocne motywy związane z życiem gladiatorów.

5 thoughts on “[Recenzja] Gladiators of the Dominions

  1. Piotr

    A o co kaman z tą Wartością Bojową? Bo w sumie na to są zasady w podstawce…chyba, że tutaj są trochę inne. W każdym razie dzięki za reckę. Kupuję.

    Reply
    1. Beamhit Post author

      To takie tam abstrakcyjne obliczanie zdolności bojowej gladiatora, by określić na oko jego zdolność i cenę. Idzie jakoś tak (zrobię to na przykładzie Khorna, postaci którą prowadziłem).

      Kość ataku – 10
      Wytrzymałość – 7
      Średnie obrażenia – 14
      Bojowe przewagi – 4 (i mnożymy przez 3 = 12)
      Dzika karta – mnożnik x3
      Wartość Bojowa = 132

      Dla porównania, zwykły wilk to WB = 24.

      Reply
      1. Piotr

        To podobnie jest w podstawce. Opierając się o tę samą postać to wedle Core byłoby mniej więcej tak:

        Wytrzymałość: 7 (czyli 2 punkty powyżej 5, więc liczymy 2 punkty)
        Średnie obrażenia: 14
        Bojowe przewagi: 4, czyli po 1 punkcie za każdą daje nam właśnie 4
        Wartość Bojowa: 2+14+4=20

        Czyli wilk miałby:

        Wytrzymałość: 4, więc nie dostaje punktów
        Średnie obrażenia: 5
        Bojowe przewagi: 1
        Wartość Bojowa: (5+1)/2=3 (nie jest Figurą, więc WB ucinamy o połowę)

        Różnica w dużej mierze jest taka, że zasady z Core dostosowane są bardziej pod drużynę jako całość i przeciwników również jako całość (sumuje się WB danej grupy), więc przy obliczaniu 1 vs. 1 uzyskujemy mniejsze wartości, a w Gladiatorach dostosowali to pod pojedyncze postaci. Zastanawiam się jednak, czy było to konieczne i czy zasady z Core nie pokryły by tego, chociaż nigdy z tego w praktyce nie korzystałem, więc trudno powiedzieć.

        Reply
  2. Pingback: [Recenzja] Tricarnia – Land of Princes and Demons | Erpegowe Piekiełko

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *