Tag Archives: Beamhit Zalicza

Beamhit Zalicza – Golden Axe 2

1413469483307

Tak jak mówiłem, kontynuuję moje komputerowe podboje w barbarzyńskich klimatach. Przeszedłem “Golden Axe 2”.

20160828215343_1

Na początek może parę słów wyjaśnień. W 1992 roku wyszły dwie kontynuacje “Golden Axe”, i są to dwie różne gry. Dwójka właściwa (ta tutaj opisywana) wyszła tylko na konsolę SEGA Mega Drive. “Golden Axe: The Revenge of Death Adder” natomiast wyszedł (niestety) tylko na automaty.

“Golden Axe” oznaczone numerkami 2 i 3 są raczej mało znane, bowiem w przeciwieństwie do jedynki, kontynuacje wyszły tylko na jedną platformę. Mamy więc podobną sytuacje jak przy Capcomowym “Final Fight”, gdzie pierwsza część jest znana prawie przez wszystkich (albo przynajmniej prawie przez wszystkich starych dziadów komputerowych), bo wyszła chyba na wszystkie platformy growe z tamtego okresu. Natomiast część 2 i 3, które wyszły tylko na SNES, są już zdecydowanie mniej znane.

20160828214602_1

Jeżeli kogoś interesuje rysunek znajdujący się na wstępie, jest to okładka do gry. Wykonał ją sam Boris Vallejo, artysta znany ze swoich prac w klimatach barbarzyńskich.

20160828212955_1

Jakie różnice w stosunku do poprzedniej części? Jeżeli chodzi o bohaterów, mamy tą samą trójkę co poprzednio. Główna różnica do ich poprzednich wcieleń, to chyba animacja ciosu specjalnego. Najfajniej chyba wygląda to u krasnoluda, który wbija topór w ziemię i zakręca się na nim niczym zawodowy tancerz go-go.

Zmieniono system magii. Znaczy można ustawić w opcjach na klasyczne odpalenie magicznej bomby atomowej, ale po co? Po prostu tym razem mamy możliwość odpalenia czaru za mniej many, nie musimy zużywać całego zebranego zapasu punktów magii.

Wyleciały gdzieś małe złodziejskie skrzaty, które się butowało dla łupów w poprzedniej części. Na ich miejsce weszli mali czarodzieje, którzy w przeciwieństwie do skrzatów, mogą oddać nam teraz cios.

Pojawiło się kilka nowych stworów. Są jaszczuroludzie, minotaury i ożywione zbroje.

Poprawiono grafikę, gra jest też dłuższa, częściej atakuje nas też naraz 4 przeciwników.

Główny zły nazywa się Darth Maul! Tfu… Dark Guld! Gnojek nie jest tak trudny jak Death Bringer w jedynce, ale cały czas przywołuje upierdliwe szkielety.

O wiele dłużej można sobie teraz pojeździć na różnych bestiach. Bo w jedynce zabawa kończyła się, nim zaczęła się na dobre.

Podobnie jak w jedynce (wersja Mega Drive), tutaj też mamy możliwość rozegrania kolejnych pojedynków w “The Duel”.

20160901002753_1

Dwójka jest zdecydowanie ciekawsza i lepiej zrobiona niż jedynka. Dostępna jest na platformie Steam, jeżeli kogoś to interesuje. A ja pomału zabieram się za trójkę.

Beamhit Zalicza – Golden Axe

frontcover1

Jako, że ostatnio mam jazdę na barbarzyńskie gry, odświeżam sobie klasykę. Na początek “Golden Axe”.

20160826225615_1

Każdy chyba szanujący się stary dziad komputerowy zna tą grę. W końcu “Golden Axe” było chyba wydane na każdą szanującą się platformę grową. Szanownej młodzieży zaś powiem, że to taka naparzanka w conanowskim klimacie, gdzie idzie się ciągle w prawo i tłucze się kolejnych niemilców.

20160827185939_1

Jako że wyszło kilka wersji tej gry (jak już wspomniałem), to napiszę, że grałem w tą wersję przeznaczoną na konsolę SEGA Mega Drive. Zresztą chyba w tej chwili jest to jedyna dostępna legalna wersja na peceta (na Steamie).

Historia? Jest taki sobie zły gostek, zwany Death=Adder. Naszej głównej trójce bohaterów pozabijał on bliskie osoby (jak to na Jesienną Gawendę przystało) oraz zabił ich kumpla, niejakiego Alexa (w niektórych wersjach gry jest scena jak go niemilcy szlachtują, w wersji na Mega Drive jest to jednak tylko wspomniane).

20160827200521_1

Mamy do wyboru troje bohaterów, amazonkę, barbarzyńcę i krasnoluda. Każde z nich ma trochę innych wachlarz ciosów, również każde z nich ma trochę inną zdolność specjalną (zwaną u Sapkowskiego “pół megatony” lub “trotylem i napalmem”, a w grze nazwana po prostu “MAGIC”). I tak krasnolud jest najmniej magiczny, natomiast amazonka potrafi przywołać (jak zbierze odpowiednią ilość butelek z maną) ognistego smoka.

20160826230940_1

Wersja na Mega Drive zawiera 8 poziomów (niektóre wersje, jak Amigowa czy na automatach miała 6 poziomów), samego Death=Addera usieczemy na 6 poziomie. Na 8 zaś czeka ostateczny boss, Death Bringer. Gra znana też z tego, że wprowadziła możliwość jeżdżenia na różnych bestiach, oraz ze scenek przerywnikowych, gdzie podczas odpoczynku małe skrzaty kradną nam flaszki i musimy im nakopać, by je odzyskać. Bo barbarzyńca bez flaszki, to dupa, nie barbarzyńca.

Gra długa nie jest, walk nie ma dużo, poziom trudności jednak jest zacny, więc musiałem zagrać kilka razy, by rozgryźć kilku bossów (zwłaszcza finalnego, któremu towarzyszą upierdliwe nieśmiertelne szkielety).

20160828104215_1

Co mogę napisać na koniec? Gra zestarzała się okropnie. Ale hej, to rocznik 1989 (dziwnie się czuje pisząc to i wiedząc, że większa część moich graczy erpegowych jest młodsza od tej gry), nie ma się czemu dziwić. Ogólnie polecam chyba tylko odpalić, by poznać ten kawałek klasycznej historii gier komputerowych. A teraz u mnie na celowniku “Golden Axe II”.

20160828104901_1

PS. Pytanie do starych dziadów – przyznać się, kto poszedł odpalić teraz (lub ma taki zamiar) “Golden Axe”?

Beamhit Zalicza – Age of Barbarian Extended Cut (+poradnik)

b6398ec18bfb9d8878da6549406e15c6

“Age of Barbarian” to włoska gra z 2012 roku, a wersja EC to jej odświeżona wersja. Gra nawiązuje do wielu starych klasyków, jak Barbarian I i II, seria Golden Axe, ale też Prince of Persia czy nawet nasze swojskie Doman – Grzechy Ardana. Gra wizualnie również nawiązuje do klasycznych dzieł mistrzów malowanej barbarzyńskiej fantastyki, jak Boris Vallejo czy Frank Frazetta. A na czym właściwie polega gra? Po prostu idziemy naszym dzielnym barbarzyńcą lub barbarianną i tniemy naszych przeciwników na plasterki (jak Hegemon przykazał).

20160823173045_1

Gra nie stara się być oryginalna, opowiada klasyczną historię o zemście z opaskami biodrowymi w tle. Naszą przygodę możemy zacząć jako Rahaan (barbarzyńca któremu wojska Necrona wybiły wioskę, a jego samego przybito do krzyża) lub Sheyna (księżniczka sprzedana Necronowi jako niewolnica, która zostaje później wybrana przez Boginię na swoją czempionkę). Każde z bohaterów ma swój własny specjalny prolog do rozegrania, później jednak przyjdzie nam przechodzić te same poziomy (z innymi jednak cut-scenkami).

20160822193631_1

Mamy też małe elementy wzięte z RPG. Nasza postać zdobywa poziomy, ma dwie statystyki (POW i DEF), zbiera przedmioty, może odczuwać głód, zdobywa nową broń. Sama gra jest też dosyć brutalna, latają kończyny, mózgi wylatują z rozłupanych czaszek, flaki wylatują z brzucha, kutasy odpadają (to w przypadku Sheyny, która wie gdzie samców najbardziej boli). Oprócz krwi i flaków, gra oferuje też trochę nagości (jeżeli włączymy odpowiednią opcję w menu). Główną bohaterkę można więc czasami pooglądać w nowonarodzeniowym stroju, ale też część przeciwników lata z fujarą na wierzchu.

20160821222401_1

Grało mi się przyjemnie (przeszedłem grę każdą postacią), co nie zmienia faktu, że czasami trafiają się upierdliwe błędy. A to gra się zwiesi, to nasz heros się zawiesi, to nie może przejść dalej przez drzwi, to się okazuje, że cios który miał trafić przeciwnika, jakimś cudem go nie trafił. Ale pomimo tego, to całkiem przyjemna gra, a twórcy obiecują co jakiś czas wrzucać nowe rzeczy (w ostatnim patchu był to nowy boss – smok).

20160822112514_1

Mam nabite 15 godzin na liczniku. Ale gra, jak już wiadomo gdzie, co i jak, nie jest długa (jakieś 3 godziny gry). Jednak moja pierwsza podróż gdy odkrywałem świat “Age of Barbarian” i jego sekrety, trwała 7 godzin. Dodatkowo, jak wspominałem, gra cały czas dostaje nowe patche i nowe elementy, więc pewnie powrócę do gry w najbliższym czasie.

20160822115704_1

A teraz mały poradnik.

  • Pannica jest szybszą postacią, facet jest za to bardziej silny i żywotny. Oprócz tego różnią się trochę ciosami oraz przeturlaniem się po ziemi. To ostatnie robi różnicę przy rozcinających wahadłach, gdzie Rahaan może przeturlać się pod ostrzem, a Sheyna musi pomału przejść kucając.
  • Kopniakiem można zwalać bele podtrzymujące most, drzewa by robiły kładkę, albo nabijać przeciwników na pułapki. Jest to ważne, bo zwykłymi ciosami bronią nie da się tego zrobić.
  • Poziomy nie są liniowe. By odkryć wszystkie sekrety, musisz przejść każdy z nich przynajmniej z dwa razy.
  • Na poziomach Forest of Azga, Mountains of Kar-Azza i Jungle of Cuth można uratować damy w opałach. By dostać się do pomieszczenia z “dziewicą składaną w ofierze”, musisz odszukać klucz na danym poziomie.
  • Na tych samych poziomach poukrywane też są artefakty. Właściwie nie wiem, po co one, ale lepiej je chyba mieć. Czwarty artefakt znajduje się w Fortecy Necrona.
  • W Wyverns Den jest czarownica, którą musisz pokonać, by ostatecznie zabić Necrona. Dostaniesz się do niej tylko, jeżeli uratujesz wcześniej trzy damy w opałach.
  • U kupca możesz kupić nową lepszą broń. Każdy bohater może kupić tam dwa rodzaje broni – polecam olać zwykły topór i od razu polować na lepszą broń. Czyli na miecz dla panny i obosieczny topór dla barbarzyńcy.
  • Trzecia broń, najlepsza w grze, jest nagrodą za pokonanie smoka w Furon-Azza Fire Mountains (opcjonalna walka).
  • Czasami podczas snu jesteśmy napadani. Jeżeli się nie obudzimy na czas następuje… Game Over. Ale natychmiast ładowany jest stan gry przed snem, więc można sobie spokojnie olać nawalanie w klawiaturę, i delektować się sceną “A Very Bad Night”.
  • Czerwone runy zwiększają tymczasowo POW, niebieskie DEF. Nie opłaca się ich jednak kupować.
  • Zombie zabijesz albo ucinając mu głowę, albo rozłupując go na pół. Zabijesz więc go ciosem Low Attack+High Attack, albo tą sama kombinacją przycisków odpaloną z wyskoku.
  • Szkielet zabijesz rozłupując mu czaszkę. Działa ta sama kombinacja co przy zombie, za wyjątkiem ataku Sheyny z wyskoku, który to jest w ich przypadku jest nieskuteczny (tylko barbarzyńca z wyskoku może rozwalić czaszkę szkieletowi).
  • Zwracaj uwagę na światło prześwitujące przez ścianę. Parę ciosów w taką ścianę i znajdujemy przejście do sekretnego pomieszczenia. Nie jest to jednak reguła, niektóre ściany niczym się nie wyróżniają, natomiast by uratować dziewczynę w Jungle of Cuth będziesz musiał rozciąć pewne nie rzucające się w oczy liany (hint: tam gdzie znajdziesz czaszkę).
  • Bossowie dzielą się na beznadziejnie łatwych i upierdliwie morderczych. Innych nie ma. Jakby co, podpowiem na priv jak załatwić jakiegoś gnoja 😉

Beamhit Zalicza… No prawie zalicza…

gamer

Przyznaję się, miałem napisać zawsze parę słów o grze komputerowej, którą przejdę na 100% Dzisiaj już wiem, że do niektórych tytułów już nie powrócę. A że szkoda tak wszystko zostawić, no to zobaczmy co tam zaczynałem, a nie skończyłem, i jakie mam o tym zdanie…

aaaa

AaaaaAAaaaAAAaaAAAAaAAAAA!!! for the Awesome

Tak, to nazwa gry. To takie tam wyskakiwanie z wieżowca i lecenie… lecenie… lecenie… lecenie w dół do celu (BASE Jumping). Gra mnie nie kupiła, wytrzymałem w niej 28 minut. Największym chyba mankamentem jest to, że w ogóle nie czułem tej szybkości i spadania. Dziwne, bo latanie przez bramki w starym X-Wingu wywoływało u mnie skoki adrenaliny. Ale tutaj? No nie bangla jak dla mnie ta gra.

NoRussian

Call of Duty: Modern Warfare 2

Hej, podobało mi się. Najlepsze jest jednak to, ze aż tak dużo z tej gry nie pamiętam. Znaczy tak – granie kolejnymi bohaterami, kilka razy oglądanie własnej oskryptowanej śmierci, strzelanie do rosyjskich cywilów (nad którymi nie płakałem i nie dostałem PTSD) i niezły finał – to pamiętam. Filmowy single player był IMO bardzo fajny. Ale nie każcie mi przypominać, czy coś zapamiętałem sprzed roku, kiedy ostatni raz odpalałem grę. Dlaczego nie skończyłem gry? Zostało mi kilka misji bonusowych do zaliczania (głównie na dwóch graczy), ale już nie będę się w to bawił. Licznik pokazuje 27 godzin.

cherno

Chernobyl Commando

To dla odmiany ta gra dała mi PTSD siedem razy, a spędziłem przy niej tylko 35 minut.

crash

Crash Time II

Do tej gry już też raczej nie powrócę… Ale to nie jest zła gra (skoro spędziłem nad nią 5 godzin). To budżetówka, która chyba wala się po kioskach od czasu do czasu po 10 czy 20 zł. Jest to też gra na podstawie jakiegoś niemieckiego serialu. Gramy dwoma gliniarzami i ścigamy różnych przestępców czy inne takie. Czyli taki nowszy remake klasycznego “Chase H.Q.”, ale bez strzelania (bo to Niemcy robili, a oni wolą w grach cycki, niż strzelanie). Sympatyczna gra i nawet nie taka łatwa, zdarzało mi się niektóre misje powtarzać po kilka razy.

Dishonored

Dishonored

Jaka to była kurwa dobra gra. Ostatnio fejsbuk przypomniał mi, że ukończyłem grę rok temu. Corvo, Emily i Daug to bardzo fajni bohaterowie, bardzo fajnie wykreowany świat, i cała ta dziwna otoczka, łącząca industrializm, klimaty wiktoriańskie i magię. Czemu nie 100%? Przeszedłem (wraz z dodatkami) ścieżką Niskiego Chaosu, czyli bardzo ograniczając zabijanie innych postaci. Pozostały jakieś misje poboczne i ścieżka Wysokiego Chaosu (czyli taka gra na RAMBO). Ale jakoś tak mordowanie wszystkiego po drodze, nie sprawiało mi frajdy. 33 godziny.

dungeon-of-elements_5_obliterati-dungeon

Dungeon of Elements

To taki Tetris w fantastycznej otoczce i levelowaniu swojej postaci. Tylko, że cholernie nudne to jest. Zagryzłem poślady i ścisnąłem zęby (czy jakoś tak) i postanowiłem jednak przejść tą grę. I co? Po 6 godzinach grania i ponad rocznej przerwy, stwierdzam, że jednak nie. Po prostu nie dam rady dalej grac w tą grę.

81458484

King Arthur: The Role-Playing Wargame

O, to była nawet dobra gra (no bez jaj, tylko 87 godzin). Strategia z erpegowymi elementami w świecie Mitów Arturiańskich. W czym był problem? No przyznaję się bez bicia, w końcówce gry, nie wiedziałem co zrobić… O łazili ci moje woje po lesie, bo mieli tam coś szukać, ale nic nie znajdywali, tylko kolejne hordy Fey wykrwawiały pomału moich czempionów. Znając życie, pewnie rozwiązanie było bardzo banalne, ale już mam to gdzieś.

mksonya

Mortal Kombat Komplete Edition

To była dobra gra. I wyjątkowa na tej liście, bo zaliczyłem ją całą. Ale lenistwo nie pozwoliło mi o niej napisać po zakończeniu (50 godzin, i to jest sam single player). Ile i czego tu nie było! Bardzo wiele trybów, bardzo fajny gameplay, straszniaste fatalities (a nie te gówna z MK3 i okolic). A, gra jest też ulubionym tytułem do kopania przez feministki, gdyż każda bohaterka ma wstrzykniętą potrójną porcję silikonu w cycki, oraz nosi odpowiedni strój to wykonywanej przez nią pracy. Sonya Blade powyżej jest tego dowodem.

resident-evil-revelations-1920x1080_2

Resident Evil: Revelations

Kolejna jak dla mnie bardzo fajna gra, ale chyba coś czuję, że już nie ukończę całego multiplayera. Że jest to fajny Resident (albo Biohazard, jak kto woli), niech przemówi mój licznik: 101 godzin. Łażenie i strzelanie do zmutowanego gówna było bardzo fajne. Tu pozdrowienia dla Bolka, który czasami dzielnie mi towarzyszył w moich zmaganiach.

ss2_1

Serious Sam II

Nie mylić z “The Second Encounter”. Boże, co za gówno. Wytrzymałem kiedyś całe 30 minut. Chętnie wrzuciłbym tą grę do Mordoru, i to tak z 30 razy.

space

Warhammer 40,000: Space Marine

Całkiem znośna chudzona nawalanko-strzelanka, gdzie głosu głównemu herosowi użyczył Mark Strong. Jakieś 10 godzin na liczniku, bo trochę pobawiłem się w multiplayera, ale nie chwyciło. Czyli można powiedzieć, ze gra na swój sposób zaliczona na 100%.

gfs_42284_1_1

Heroes of Might and Magic II: The Price of Loyalty

Dodatek do drugich Herosów… Ale to była zła gra. O ile dwójka była niczego sobie (którą przeszedłem kiedyś tam), to dodatek mnie tak po prostu wkurwiał. Strategii tu zero więcej przypadku. Serio, większość map zawalało się dlatego, że na początku szło się na przykład w lewo, a nie w prawo. Co powodowało stratę kilku rund, które były potrzebne to zakończenia misji. Przeszedłem 3 z 4 kampanii, i skończyłem na przedostatniej misji z ostatniej z nich… I zmieniłem komputer na lepszy model. Do tej pory mi się nie chciało odpalać starego, by zakończyć tą grę. I nie zamierzam.

[Beamhit Zalicza] Akane the Kunoichi

cover_02

Dawno nie przeszedłem żadnej gry w całości, no ale w końcu trafiło na taką platformówkę “Akane the Kunoichi”.

Do gry mają nas zachęcać cycki. Bo to mangowa gra, a jak wiadomo, kunoichi (kobiety-ninja) według logiki japońskiej, im więcej ciała pokazują, tym lepiej zakradają się do wroga i są dla niego niewidoczne. Inaczej niż ninja penisododatni, którzy ten sam efekt uzyskują poprzez skuteczne zakrycie całego swojego ciała.

ninja

Historia prosta jak but. Jest sobie taki Japoński przystojniacha, z obowiązkową łysiną, nazywa się Goro. Wszystkie laski na niego lecą, w tym nasza Akane, która u niego służy. No ale jakaś zła kobieta też ma na niego chrapkę, i go porywa. Och nie, uratuj swojego Goro i jego dziewictwo przed tą lafiryndą! Czy jakoś tak.

Jak więc widać, historia jak w “Ghosts and Goblins”, tylko na odwrót. Tylko o ile w pierwowzorze nasz męski bohater trafiony tracił swe ubranko, to tutaj tego nie zaimplementowano.

Całość wygląda jak gra zrobiona w “Game Makerze”. Przed nami 5 etapów podzielonych na trzy poziomy. Ostatni poziom to zawsze walka z Bossem. Do obrony służy nam kunai (nóż ninja) którym rzucamy przed siebie. Znalezione “power-upy” pozwalają nam rzucać jednak większą ilością naraz nożykami. Mamy jeszcze trzy specjalne ataki. Przeciwników (nie licząc Bossów) jest tylko cztery rodzaje, więc jest biednie. Na etapach poszukujemy jeszcze kimona (trzy na każdym poziomie, na tych z Bossami też), co ma wpływ na zakończenie. Nędzne zakończenie.

Grę zaliczyłem w 6 godzin (bo starałem się zdobyć wszystkie kimona). Poziom trudności nie za duży (problematyczny jest tylko ostatni poziom, jeżeli chce się zdobyć kimona), na pewno daleko mu do “Giana Sisters“, o takim “Meat Boyu” czy “Eryi’s Action” nie wspominając.

Taka sobie gra za jakieś 10 złotych, ale często trafia się w bundlach.

kuno01

[Beamhit Zalicza + Walkthrough] Ishar: Legend of the Fortress

start_006Powróciłem do świata Ishar. Pierwsza gra w trylogii (a właściwie to druga gra w serii) trąci już dzisiaj myszką, ma kilka przedpotopowych rozwiązań, i w ogóle nie wiem, czy jakiś młody gracz chciałby ją odpalić. Ale jak dla mnie, ta gra zestarzała się na pewno mniej, niż taki Syndicate. I grało się całkiem przyjemnie.

“Ishar – Legend of the Fortress” z jednej strony nie jest jakąś długą grą, ale posiada wiele pułapek, które uniemożliwiają zakończenie gry. Co znowu może powodować rwanie włosów z głowy i wydłużenie czasu gry dziesięciokrotnie. Jako, ze raczej nie zauważyłem solidnego opisu przejścia gry na sieci (w przeciwieństwie do Ishar II i Ishar III), umieszczam więc moją wersję.

Na początek kilka uwag i ciekawostek:

Ishar jest chyba jedną z pierwszych gier oferującą w miarę otwarty świat i nieliniową rozrywkę.

Ishar mieściło się na dwóch dyskietkach.

Jedna z nielicznych gier, w których członkowie drużyny mogą mieć swoje własne zdanie, na temat kogo wywalić z drużyny, a kogo przyjąć.

W 1994 roku ta gra w Polsce kosztowała 300000 zł 😉

Logo Kryształów Czasu dziwnym trafem wygląda jak logo Silmarils.

Jeden z bohaterów gry, Targhan, to bohater innej gry Silmarils, zatytułowanej… Targhan.

A teraz, co można odwiedzić w grze:

Karczmy – można tam się przespać, zjeść, posłuchać plotek, oraz przyłączyć do drużyny nowych bohaterów.start_071Sklepy – można tam zakupić różny ekwipunek. Ceny w różnych sklepach mogą się różnić, ogólna zasada jest taka – im dalej na wschód, tym drożej.start_072Szkoły Czarów – są cztery w grze, i w każdej można nauczyć się nowych zaklęć. Cena jest niezmienna – 3000 sztuk złota na każdy poziom czaru.start_078

Szkoły Treningu – można tutaj starać się podnieść jedną z czterech cech – Siłę, Zręczność, Inteligencję i Mądrość. Kondycji nie da się podnieść. Nie wiem dlaczego, ale szkoła podnosząca Mądrość dla zmyłki nazywa się Seminarium Magiczne.start_090

Jeszcze kilka uwag.

1. Zmęczenie fizyczne (od 0 do 100) pokazuje sprawność bojową postaci. Im mniejszy poziom, tym częściej bohater nie będzie trafiał przeciwnika. Na poziomie 0 zacznie tracić pomału punkty życia. Zmęczenie psychiczne (też od 0 do 100) związane jest z rzucaniem czarów. Im niższe, tym trudniej rzuca się czary, tym też ich efekt jest gorszy, albo czas działania krótszy.

2. Umiejętności… Za wyjątkiem umiejętności walki, pozostałe nie przydają się do niczego. Wynajmowanie złodzieja niczemu nie służy w tej grze. Podobnie rangera.

3. Każda postać rzucająca czary ma opcję “Zapisz Runy”. Zapisany tak czar staje się szybko dostępny, wystarczy nacisnąć mały pergamin na jednym z podglądowych widoków postaci, by rzucić dany czar.

4, By zacząć grę, musisz wybrać język. Wybiera się z klawiatury numerycznej 😉

5. Czary dzielą się na kapłańskie i czarodziejskie. Tylko klasa Wizard może uczyć się wszystkich zaklęć czarodziejskich, i tylko Cleric może uczyć się wszystkich zaklęć kapłańskich. W całej grze jest tylko troje bohaterów z klasą Wizard, i tylko jedna postać z klasą Cleric.

6. Tak naprawdę tylko kilka postaci się wyróżnia, którymi warto się zainteresować. Kiriela na początku to podstawa, bo daje duże wsparcie magiczne. Możesz olać postacie z kiepskimi współczynnikami, i skupić się tylko na kilku wybrańcach. Targhan to jedna z lepszych postaci na początku. I nie, nie musisz mieć Aramira cały czas w drużynie (ale ma dobre statystyki). Z późniejszych bohaterów warto zainteresować się Karornem (paladyn, walczy i leczy), Obarmonem (jedyny kleryk w grze), Zeloranem (najlepszy czarodziej w grze), Nieznajomym Czarnym rycerzem (najlepszy wojownik w grze).

7. Pancerze mają wymaganą minimalną siłę, by je nosić. Spokojnie olej Heavy Armour, który wymaga aż 20 siły (i tylko Czarny Rycerz spełnia te wymagania).

8. Najlepszym miejscem na zbierania złota jest miasto w ELWINGIL. Wchodzisz, zabijasz orki, wychodzisz, wchodzisz, są nowe orki, powtarzasz do skutku, jak zmęczony, zjedz w karczmie, jak już brakuje leczenia, prześpij się.

9. Jednym z najważniejszych czarów w grze jakiego należy się nauczyć, to Mental Shield. Tylko klasa Wizard może się go nauczyć.

10. Tworzenie eliksirów jest w większości przypadków opcjonalne. Najważniejszy napój to ten, który pozwoli ci wejść do Zakazanego Domu (KRAKOS –  Rat Brain (x2) + Gargoyle Claw + Dragon Bones). Drugi ważny napój, to ten pozwalający się odkochać (ZARKLUG – Salamander Oil (x2) + Dried Mistletoe + Rat Brain + Turtle Slobber). Trzeci, to ten co zamieni świnię w coś potwornego (ARBOOL – Toad Eye + Salamander Oil + Dried Mistletoe + Dragon Bones). Bardzo przydatne są też napoje regenerujące ciało i umysł (odpowiednio SCHLOUMZ – Salamander Oil + Dried Mistletoe + Gargoyle Claw (x2), oraz GHOSLAM – Salamander Oil + Dried Mistletoe + Rat Brain). Resztę można śmiało olać.

11. Przykra wiadomość, Zrobienie save to koszt 1000 sztuk złota 😉

12. Jak ktoś zginie, i zrobisz chociaż jeden krok, nie odzyskasz już przedmiotów z trupa. Może to spowodować, że stracisz ważny przedmiot fabularny.

13. Potwory dzielą się na zwykłe i na bossów. Te pierwsze są wędrowne (chociaż można wykorzystać to, że nie opuszczają wyznaczonego obszaru) i się odradzają. Te drugie zazwyczaj są stacjonarne (stoją w jednym miejscu, ale są dwa wyjątki – Rycerz Śmierci i Olbrzym), mocno biją i mają dużo punktów życia. I nie odradzają się po śmierci.

14. jak chcesz się kogoś pozbyć z drużyny, to po prostu wystaw go na pierwszą linię w samych majtkach na samym środku, albo niech się napije jakieś na szybko wymyślonej mikstury z przypadkowych składników. System “przyjaźni” w tej grze to jedna z największych pomyłek.

Zaczynamy, na początek mapa:

mapa

Jak miło, przynajmniej zaznaczono gdzie zaczynasz (krzyżyk z napisem START, na zachodniej wyspie), korzystając z mapy, kompasu, ukształtowania terenu i umiejętności “Orientation” musisz sobie sam określić, gdzie teraz jesteś. Kraina w której się znajdujesz nazywa się FRAGONIR.start_007Zaczynasz grę jako Aramir, ponoć w prostej linii potomek Jarela, bohatera gry “Crystals of Arborea”. Nieźle walczysz, masz niezłe początkowe statystyki bojowe, posiadasz też “Short Sword (+1)” oraz 2000 w gotówce.AramirTuż przed sobą widzisz łysego złodzieja. Poleci ci pobliską karczmę, możesz go zabić, przyłączyć lub olać ciepłym moczem. Borminh posiada chyba najgorsze statystyki w grze.start_008

BorminhJeżeli od złodzieja pójdziesz na wschód z 14 kroków i skręcisz na południe, to spotkasz Kirielę. Bardzo pomocna postać na początek, znająca aż trzy czary.start_009

KirielaCo teraz zrobisz, zależy od ciebie. FRAGONIR ma tylko jedną wioskę, znajduje się ona na północnym wschodzie. Pilnuje jej barbarzyńca (musisz go pokonać, by do niej wejść), który zostawi po sobie 500 sztuk złota. Znajduje się też niedaleko teleport prowadzący do bliźniaczego teleportu w ANGARAHN. Możesz je wykorzystywać do szybkiego przemieszczania się pomiędzy tymi dwoma obszarami.start_011

start_010

Znajdziesz tutaj dwie karczmy zapełnione poszukiwaczami przygód, sklep i szkołę treningu zręczności. W jednej karczmie posłuchasz, że ponoć główny zły ( Krogh) jest synem Morgotha (główny zły z “Crystals of Arborea”), oraz dowiesz się, że Irvin ma córkę (jeden z legendarnych towarzyszy Jarela). W drugiej dowiesz się o niejakim Fragornie, który poszukuje Magicznej Flaszki w lesie RHUDGAST.

wioska1

1 – Karczma, pokoje za 960 sztuk złota i wyżywienie za 540 sztuk złota. Przesiaduje tutaj Nasheer, Golnal, Xylaz, Dorian i Targhan.NasheerGolnalDorian XylazTarghan12 – Sklep. Food (x5) [380], Throwing Dagger (+1) [1100], Bow [2000], Arrow (x20) [500], Rat Brain [600], Short Sword (+1) [2002].

3 – Szkoła Treningu Zręczności

4 – Karczma, pokoje za 1060 sztuk złota i wyżywienie za 580 sztuk złota. Przesiaduje tutaj Fhironn, Azirek, Sheelda i Mogh.Fhironn AzirekSheeldaMoghPołudniowa część wyspy nazywa się ANGARATH, i jest opanowana przez gobliny. Każdy goblin nosi przy sobie 50 sztuk złota.start_012Znajduje się tutaj też wioska i kilka ciekawych miejsc do odwiedzenia.

angarath

1 – Sklep. Food (x5) [320], Dagger [900], Leather Armour (+2) [1800], Light Helmet (+1) [1200], Salamander Oil [500], Dried Mistletoe [300].

2 – Akeer, jeden z towarzyszy Jarela. Poleci ci spotkanie z Azalghormem, który rezyduje w LOTHARIA.start_013

3 – Szkoła Treningu Siły.

4 – Karczma. A w niej Kyrian i ludzie narzekający, że kiedyś było lepiej. Jest to też najtańsza karczma w grze, za wyżywienie zapłacisz 500 sztuk złota, a za nocleg 900.KyrianJeżeli od południowego domku (“X” na mapce) pójdziesz w linii prostej na południe (aż zatrzymasz się na krzakach) i skręcisz na zachód, to znajdziesz tam 3287 sztuk złota.

Jeżeli od szkoły treningu siły pójdziesz na zachód (maksymalnie jak się da) i skręcisz na południe, to znajdziesz tam opuszczony domek, a w nim 15000 sztuk złota (kliknij na małej skrzyneczce w dolnym prawym rogu).start_015Od wioski na wschodzie znajduje się most prowadzący do LOTHARIA. Przeciwnikami są tutaj pantery, natomiast jeżeli szukasz wioski, to po przekroczeniu mostu udaj się na północ.

Lotharia

Wioska Lotharia

1 – Sklep (Arrow (x20) [300], Heavy Shield (+2) [2500], Helmet (+2) [1800], Gargoyle Claw [800], Flail (+2) [3200])

2 – Szkoła Czarów. Poziom 1 – Healing, protection, Sleep, Burning hands, Magic missile, Charm; Poziom 2 – Cure Poison; Poziom 3 – Radar, Confusion; Poziom 4 – Lighting, invisibility.

3 – Karczma. Dowiesz się o medium żyjącym w OSGHIROD, oraz możesz przyłączyć tajemniczego okultystycznego mnicha. Za wyżywienie zapłacisz 620 sztuk złota, a za nocleg 1140.unknown monkPrzeszukaj południową zachodnią część LOTHARIA. Odnajdziesz tam Azalghorma, posłańca bogów. Powie ci, że jeżeli chcesz pokonać Krogha, musisz odszukać Talizman Magika, Zmęczoną Wiedźmę oraz zebrać wszystkie runiczne tablice (sztuk pięć, ale o tym ile ich jest już nie wspomni).start_017Pierwsza tablica jest niedaleko, wystarczy że od Azalghorma pójdziesz na wschód trzymając się południowego brzegu, aż ujrzysz czekająca na ciebie tablicę.start_018Możesz się udać do OSGHIROD. Jeden most znajduje się przy wiosce w LOTHARIA na północy, drugi we FRAGONIA, na wschód od miejsca gdzie spotykasz Kirielę. Jeżeli przejdziesz przez most w LOTHARIA, to po prawej stronie będzie majaczył si w oddali domek. Jest to Mistyk (czyli tutejsza wersja psychoanalityka), który za 1000 złota powie ci, jak dobrze zgrana jest twa drużyna.start_019

OSGHIROD można podzielić na część wschodnią i zachodnią, które łączą się ze sobą tylko na południu, a tak oddzielone są od siebie morzem. W zachodniej części znajdziesz samotny domek pilnowany przez wilkołaki. Znajdujący się tam zielony człowiek powie ci o niewidzialnym jaszczurze o imieniu Brozl, który nawiedza Las FIMNUIHR. By go zobaczyć, potrzebujesz Hełmu Mentalnej Wizji. A po co chcesz go zobaczyć i utłuc? Bo jest w posiadaniu magicznych pierścieni, które chronią przed ogniem smoka. Przy okazji, zaraz na wschodzie tego domku znajdziesz 3294 sztuk złota.start_020 start_021Wschodnia część OSGHIROD skrywa w sobie mały labirynt, który odnajdziesz na samej północy, z wejściem na zachodnim brzegu. W tym to labiryncie znajdziesz rycerza, który pokonany pozostawi po sobie Hełm Mentalnej Wizji i 8000 sztuk złota (Pozycja 1). Znajdziesz też leżące bezpańskie 3301 sztuk złota (Pozycja 2).

vision helm

start_022Po zdobyciu hełmu możesz udać się do RHUDGAST, to jest na mapie ten wielki las na północnej wyspie. Znajdują się tam podziemia do których wejście znajduje się na południowym skraju lasu. Napadną tez ciebie krasnoludzcy zbóje (każdy z nich zostawi po sobie 200 sztuk złota). Niedaleko zaś wejścia do podziemi znajduje się kolejna bezpańska sakiewka zawierająca 3308 sztuk złota. By jej nie przeoczyć, to drogą prowadzącą do podziemi poruszaj się na południe ze wzrokiem skierowanym na wschód.start_023 start_024Nim zejdziesz do podziemi, być może będziesz chciał jednak udać się bardziej na wschód, do krainy ARAGARTH. Tam na wschodnim brzegu znajduje się jedyny most łączący zachodnią i wschodnią Kendorie. Ale pilnuje go wielki minotaur, którym to zajmiemy się później. Na południe od mostu znajdziesz Fragorna (o którym opowiadali w jednej z karczm), którego możesz przyłączyć do drużyny. Ale opuści cię po pierwszym noclegu w karczmie.  Jeżeli pójdziesz jakieś trzy kroki od Fragorna na południe i skręcisz na wschód, to znajdziesz kolejną sakiewkę, a w niej 3315 sztuk złota. Daleko na północy od mostu znajdziesz natomiast handlarza, który za 5000 sztuk złota sprzeda ci pajęczynę (Trapdoor Spider Web). Możesz kupić jedną sztukę jak bardzo chcesz, ale raczej nie polecam 😉start_028FRAGORN1start_033

podziemia1Zaczynasz w [S]. Udaj się najpierw na wschód i naciśnij znajdującą się tam dźwignie [2]. Otworzy ona pobliskie dwie bramy [A i B]. Weź teraz klucz [1] i wróć na zachód. Kluczem otworzysz tutejsze drzwi [D] i zdobędziesz kolejny klucz [7]. Otworzysz nim drzwi na końcu wschodniego korytarza [E]. udaj się więc tam i po drodze zbierz wszystkie fanty. Przeszkadzać ci będą szkielety, ale przynajmniej każdy z nich zostawi po sobie 200 sztuk złota. I jeszcze jedno – nie naciskaj dźwigni [6], bo na zawsze zostaniesz uwięziony w podziemiach.start_025To co możesz odnaleźć w podziemiach, to trochę żarcia [3], sztylety do rzucania [5], złoto [4] (tak średnio 3300 z groszami), Salamander Oil (x3) [8]. Najważniejszy jest jednak kolejny klucz [9] który otworzy nam kolejną bramę [G]. Problem polega na tym, ze przejścia pilnuje pewien wielki ogr [10].start_037Bydlak mocno wali. Atakuje najpierw tego, który stoi na środku w pierwszej linii, a jak ten bohater padnie, to będzie atakować tego co stoi zaraz po lewej. Taktyka więc prosta – na środku postaw postać do odstrzału, a po jego lewej jakiegoś żywotnego bohatera. Jak się z nim uporasz, możesz zdobyć fanty których pilnuje, w tym Magiczną Flaszkę (Magic Flask) [11] oraz kolejny klucz [12], którym otworzysz ostatnie wrota [F]. Za tymi wrotami twoimi przeciwnikami będzie całe stado wielkich pająków.start_039Kiedy się z nimi uporasz możesz pozbierać ich skarby oraz drugą Runiczną Tablicę [13]. I opuścić już te lochy.start_040Ostatnią rzeczą jaka została do zrobienia, to odnalezienie i zabicie Brozla w lesie FIMNUIRH. Ten las znajduje się na południowej wyspie, a jaszczura odnajdziesz na pustej polanie (którą widać na mapie). Pokonany pozostawi po sobie 5 pierścieni (Protection Ring).start_041Teraz pozostaje już tylko dobrze wypocząć i przygotować się na spotkanie z minotaurem na moście w ARAGARTH. Bydlaka można oczywiście wcześniej zmiękczyć czarami, strzałami i sztyletami do rzucania, nim bohatersko wejdzie się z nim w kontakt bezpośredni. Jak go pokonasz dostaniesz 10000 sztuk złota, i wschodnia część Kendorii zostanie przed tobą otwarta.start_042Jeżeli przekroczysz most, znajdziesz się w krainie SILMATIL, gdzie grasują dosyć groźni barbarzyńcy (każdy w sakiewce nosi 400 sztuk złota). Możesz ich chwilowo olać i uciec szybko na południe, do krainy URSHURAK. Znajduje się tam za murami największe miasto w grze. Niestety, po ulicach szaleją orki, każdy z nich pozostawi jednak sakiewkę z 450 sztukami złota.start_043start_044

start_045

miasto1

W – Wejście/Wyjście z miasta.

1 – Szkoła Czarów. Poziom 3 – Protection, Blindness, Radar, Confusion; Poziom 4 – Inversion, Lighting, Detect Invisibility; Poziom 5 – Binding; Poziom 6 – Dissolve, Psychic Hammer, Invulnerability.

2 – Karczma, wyżywienie za 820 sztuk złota, nocleg za 1540 sztuk złota. Można się dowiedzieć, że Morgula przebywa w lesie FHULGROD.

3 – Szkoła Treningu Inteligencji

4 – Szkoła Treningu Siły

5 – Karczma, dowiesz się o Wielkim Mistrzu Jonie (towarzyszu Jarela), który opuścił miasto i udał się do KANDOMIR. Nocleg za 1380 sztuk złota, wyżywienie za 740. Można tu przyjąć do drużyny Akormha i Klesha.AKORMH1 KLESH16 – Karczma, z plotek się dowiesz, że Krogh jest synem Morgota i Morguli. Nocleg za 1460 sztuk złota, wyżywienie za 780. Największy też wybór bohaterów w tym mieście – Obarmon, Boroman, Gaarth, Brom i Fonahir.BOROMAN1 BROM1 FONAHIR1 GAARTH1 OBArmon17 – Sklep z pancerzami. Leather Armour (+2) [2000], Chainmail (+4) [3700], Heavy Armour (+6) [8000], Heavy Shield (+2) [2800], Light Helmet (+1) [1500], Heavy Helmet (+3) [2600].

8 – Magiczne Seminarium.

9 – Olbar, stary towarzysz Jarela. Powie, że Jarel wbił swój miecz w skałę w BALDARON.start_04610 – Karczma, z plotek dowiesz się o niejakim Leslie, który zaginął w okolicach ZENDORIA, oraz o Zakazanym Domie. Nocleg za 1300 sztuk złota, wyżywienie za 700. Można tu przyjąć do drużyny Stilmara i Molgo.MOLGO1STILMAR111 – Handlarz Miksturami. Food (x5) [400], Salamander Oil [600], Dried Mistletoe [400], Rat Brain [800], Gargoyle Claw [950], Dragon Bone [1500].

12 – Karczma. Coś tam będą gadać o Olbarze, że go przenieśli. Nocleg za 1220 sztuk złota, wyżywienie za 660 (jest to najtańsza karczma w mieście). Do drużyny można tutaj przyłączyć Karorna, jedynego paladyna w grze.KARORN113 – Sprzedawca broni. Short Sword (+1) [2500], Long Sword (+2) [4900], Flail (+2) [3800], Mace (+3) [4200], Crossbow [6000], Arrow (x20) [650], Axe (+1) [1600], Heavy Axe (+4) [7500], Throwing Dagger (+1) [1300].

14 – Szkoła Treningu Zręczności

Po zapoznaniu się z miastem, uzupełnieniu zapasów, zakupie nowego ekwipunku i po rekrutacji nowych poszukiwaczy przygód, można się udać na zachód od miasta. Znajduje się tam kraina KANDOMIR opanowana przez gobliny (silniejsze, niż te z początku gry, również każdy goblin nosi przy sobie 350 sztuk złota). Tutaj w północnej części znajduje się samotny domek i teleport. W domku siedzi Jon, jeden z towarzyszy Jarela. Wręczy nam pergamin z przepisami na różne mikstury (leży na stole, musisz na niego nacisnąć).start_047Pobliski teleport przeniesie zaś ciebie do BALDARON. Tam idąc na północ i przedzierając się przez wilkołaki, odnajdziesz miecz Jarela, czyli najlepszą broń w grze (Magic Sword (+6)). by go jednak wyciągnąć, to łączna siła całej twojej drużyny musi wynosić 62 lub więcej.start_048Od kamienia możesz udać się prosto wschód, do krainy Zendoria. Znajdziesz tam Zakazany Domek, w którym znajduje się trzecia Runiczna Tablica. Problem polega na tym, że wejście do tego domu oznacza śmierć, chyba że tuż przed wejściem każdy chcący przeżyć śmiałek napije się “KRAKOS” (Rat Brain (x2) + Gargoyle Claw + Dragon Bones). Jako, że będziesz za chwilę potrzebować jednego miejsca w drużynie, możesz bohaterowi przeznaczonemu do odstrzału nie dać mikstury.start_058UWAGA! Może dojść do błędu w grze. Jeżeli wejdziesz do domku w niepełnym składzie, to pierwsza przyłączona na wolne miejsce osoba umrze. By temu zaradzić, wejdź albo z pełnym składem do domku, albo po odwiedzinach pójdź gdzieś i wynajmij ludzi na których ci nie zależy. 

Pójdziesz trochę dalej na wschód, i dojdziesz do krainy HALINDOR i znajdującej się tam wioski.

halindor

1 – Karczma. Wyżywienie za 860 sztuk złota, nocleg za 1620, oraz plotki o Thormie uwięzionym gdzieś w ELWINGIL. Znajduje się też tutaj najlepszy czarodziej w grze, Zeloran.ZELORAN12 – Erwan, który się wyżali, że mu porwali córkę.start_0493 – Szkoła Magii. Poziom 1 – Burning Hands; Poziom 3 – Healing; Poziom 4 – Invisibility; Poziom 5 – Protection, Invisible Team, Binding; Poziom 6 – Party Protection, Mental Shield; Poziom 7 – Regeneration; Poziom 8 – Flamme Wall.

4 – Sklep.  Magic Shield (+3) [5000], Chainmail (+4) [7000], Axe (+1) [1800], Arrow (x20) [700], Throwing Dagger (+1) [1250], Dragon Bone [1300], Long Sword (+2) [5100].

Na wschód od wioski znajduje się drugi domek z psychologiem, jeżeli chcesz się dowiedzieć, jak układa się między członkami drużyny.start_050Od tego domku na południowym wschodzie znajduje się ognisty licz (atakuje z daleka czarami), ubity pozostawi sakiewkę z 6000 sztuk złota.start_051Na wschód od niego znajduje się teleport przenoszący na ostatnią część wyspy, ale na razie pozostaw go w spokoju. Wróć do ZENDORIA i gdzieś pośrodku krainy odnajdziesz specjalistę od mikstur z wodnych stworzeń, który płacze, za jakąś Ygwen.start_052A trochę dalej na południe odnajdziesz Manatara, który chętnie się przyłączy do drużyny.start_053MANATAR1Powinieneś być teraz dobrze wyposażony i mieć trochę doświadczenia. Wróć do krainy SILMATIL, tym razem barbarzyńcy nie powinni być wyzwaniem. Ale prawdziwe zagrożenie czai się na północy, gdzie grasuje olbrzym (pokonany zostawi 10000 sztuk złota). Tam też na wschodnim wybrzeżu, w samym rogu, znajdziesz żółwia o imieniu Ygwen 🙂start_054 start_055

Wystarczy teraz odnieść żółwia właścicielowi, i w zamian da nam ślinę żółwia (Turtle Slobber). Pora teraz odwiedzić drugie, i zarazem ostatnie, miasto w grze (znajduje się na południe od HALINDOR).

miasto2

Grasują tutaj orki, każdy z nich ma sakiewkę z 850 sztukami złota.

W – Wejście/Wyjście z miasta.

1 – Thorm, da ci 5 habitów (leżą przed nim na stole), dzięki którym wejdziesz do świątyni Ishar.start_056

2 – Handlarz Miksturami. Food (x5) [410], Salamander Oil [680], Dried Mistletoe [500], Rat Brain [900], Gargoyle Claw [990].

3 – Szkoła Treningu Zręczności

4 – Szkoła Czarów. Poziom 3 – Fireball, Confusion; Poziom 4 – Detect Invisibility; Poziom 5 – Healing, Protection, Repulse; Poziom 6 – Invulnerability, Psychic Hammer; Poziom 8 – Flamme Wall; Poziom 9 – Psychic Hand; Poziom 10 – Resurrection.

5 – Karczma, w której się dowiesz, ze jeden z towarzyszy Jarela, niejaki Zach, udał się do krainy VALATHAR. Za wyżywienie zapłacisz 940 sztuk złota, a za pokoje na noc 1780 sztuk złota. Przebywa też tutaj Myrielh, Yornh i Khalin.KHALIN1 MYRIELH1 YORNH1

6 – Szkoła Treningu Inteligencji

7 – Karczma i plotki o tym, że Talizman Magika znajduje się w podziemiach VALATHAR. Za wyżywienie zapłacisz 980 sztuk złota, a za pokoje na noc 18600 sztuk złota. Znajduje się też tutaj najlepszy wojownik w całej grze, tajemniczy Czarny Rycerz (tak, jako jedyny w grze ma też 0 Mądrości).UNKNOWNDARK18 – Sklep z najlepszym towarem w grze. Magic Armour (+10) [1999], Spear (+3) [8500], Heavy Sword (+3) [9500], Arrow (x20) [650], Crossbow [6500], Magic Dagger (+2) [2500], Magic Helmet (+4) [7500).

9 – Magiczne Seminarium

10 – Księżniczka. Zwana też nimfomanką.start_057DELORIA1Jak odbijesz księżniczkę, możesz ją zwrócić ojcu w HALINDOR. Ale czeka ciebie mała niespodzianka…start_059By odczarować zakochanego jegomościa musisz dać mu do wypicia  ZARKLUG (Salamander Oil (x2) + Dried Mistletoe + Rat Brain + Turtle Slobber). Inna opcja, to grać babską drużyną. Zabicie delikwenta nie wchodzi w grę, bo “klątwa miłości” przerzuci się na następnego samca.start_060

Erwan w podzięce da ci klucz który wręczył mu Jarel. Skrzynia za nim była dla podpuchy 😉

Teraz zostało tylko parę rzeczy do zrobienia. Najpierw niech twój drużynowy czarodziej (czyli WIZARD – są tylko trzy postacie w grze z tą klasą) nauczy się czaru “Mental Shield”. Tania zabawka to nie jest, 18000 sztuk złota. Szkoła Czarów która to sprzedaje znajduje się w HALINDOR. A skoro o HALINDOR mowa, pamiętasz teleport przy ognistym liczu? Warto teraz przez niego przejść. Po przejściu udaj się dalej na wschód do krainy VALATHAR, a później trochę na południe. Tam spotkasz Zacha, ostatniego z towarzyszy Jarela. Da ci żabie oko (TOAD EYE). Teraz możesz już zrobić miksturę ARBOOL (Toad Eye + Salamander Oil + Dried Mistletoe + Dragon Bones). Za chwile się przyda.start_062Udaj się dalej na południe, do krainy FHULGROD. Tam atakować będą krasnoludzcy zbóje (każdy z sakiewką z 900 sztukami złota), ale jak się przez nich przebijesz na wschód, odnajdziesz małą świnkę. Wyciągnij z ekwipunku przygotowaną miksturę i kliknij na małego słodkiego chrumkacza. Zamieni się on w coś bardzo brzydkiego… Morgula, matka głównego złego bossa, we własnej osobie stanie przed tobą. Ta emerytka chętnie się do ciebie przyłączy. Posiada czar którym karciła synalka, gdy ten był mały (Anti Krogh). Posiada też bardzo przydatny czar Lighting. Niestety, jak na 130-letnią babcię przystało, szybko się męczy, a zabija ją użądlenie komara. start_064start_065MORGULA1Na zachód od miasta ELWINGIL znajduje się kraina ULDONYAR. Grasują tam pantery, oraz ognisty mag (podobny do ognistego licza). W nagrodę pozostawi 6000 sztuk złota.start_061

Dalej na zachód znajduje się kraina GIL-ARAS. Poznasz, że jesteś już na jej terenie, bo nic nie będziesz widział. Znajduje się tam kolejna Tablica Runiczna. By ją zdobyć, możesz bawić się w tworzenie mikstury DROULI (Salamander Oil + Trapdoor Spider Web + Dried Mistletoe (x2) + Rat Brain) która pozwoli widzieć ci w tej krainie, albo po prostu użyć tańszego prostego sposobu, który za chwilę poznasz. Jak wejdziesz do krainy GIL-ARAS (zrobi się ciemno), cofnij się jeden krok na wschód (by było znowu jasno). Idź teraz w linii prostej maksymalnie na południe. Jak już dojdziesz do końca, cofnij się jedno pole na północ i wejdź do GIL-ARAS (patrz na zachód). Przez chwilę powinieneś przed sobą widzieć majaczącą tablicę w oddali. Zrób kilka kroków do przodu i kliknij na chybił trafił parę razy w czarny obraz. Powinieneś zabrać tablicę.  I to wszystko, możesz się wycofać.

Jeżeli jesteś gotowy, możesz udać się na podbicie Ishar. Udaj się na północ VALATHAR, tam znajdziesz wejście do podziemi które prowadzą do Ishar. Pilnuje ich czarodziej, który rzuca bardzo paskudnymi czarami wpływającymi na umysł. Zanim więc tam podejdziesz, rzuć na postacie walczące czar Mental Shield. Bohaterowie którzy nie walczą, a rzucają tylko czarami, nie muszą się zbytnio obawiać tych czarów. Jak go ubijesz, droga do Krogha stanie otworem.start_066

Podziemia dzielą się na trzy części, pomiędzy którymi podróżuje się teleportem. Z pierwszych dwóch zawsze możesz się wycofać, na przykład do miasta, by uzupełnić zapasy. trzecia część to Ishar, z którego odwrotu już nie. Albo my, albo oni.

Ishar1Teoretycznie bardzo proste podziemia. “S” to brama którą otworzysz kluczem od Erwana. W tej części przywitają ciebie zombie.start_067

Na mapie “1” to są klucze, musisz zebrać je wszystkie. “2” to składniki do mikstur, zawsze po trzy sztuki, litery oznaczają dokładnie co leży (A – Salamander Oil, B – Gargoyle Claw, C – Dried Mistletoe, D – Rat Brain). “3” to Throwing Dagger (+1). “4” to złoto, zawsze po 3300 z groszami. “5” to żarcie (i tak, jedna porcja żarcie znajduje się w ścianie).

Na początku pozbieraj dwa klucze. Jeden znajduje się zaraz na starcie, drugi na południu. Tego drugiego będzie pilnował Rycerz Śmierci (R).start_068Na wschód prowadzą dwie bramy, otwórz najpierw tą na południu. Tam znajdziesz dwa kolejne klucze, znane już ci pająki, oraz bramę (B) otwieraną dźwignią D1. Dźwigni D2 nie ruszaj. Teraz możesz otworzyć bramę na północy, która prowadzi do skomplikowanego systemu drzwi i dźwigni (C1 – C6). na dodatek pilnuje tutaj porządku dwóch ogrów, w tym jeden wygląda tak, jakby jego matka często do minotaura na seksy chodziła.start_069

By otworzyć przejście dalej, musisz naciskać dźwignie w takiej kolejności: C5 – C2 – C1 – C6 – C1. Gdy to zrobisz, dojdziesz do terenów opanowanych przez demony. Pamiętaj, by pozbierać też dwa klucze (jeden jest przed zagadką z dźwigniami, drugi przed teleportem). Możesz teleportem (T) udać się do drugiej części podziemi.start_070

Ishar2

Zaczynasz w “T”. Udaj się na południe (po drodze zbierz pieniądze) i zabij Licza w zachodniej wielkiej sali (L).start_074

Jeden z 4 kluczy które posiadasz otworzy drzwi na północy, tam znajdziesz kolejny klucz. Wróć się teraz do miejsca gdzie jest teleport, ale udaj dwa kroki na wschód (na mapie jest to szary korytarz. Tutejsze dwie dźwignie (D) otwierają i zamykają tunel z trującym gazem. Masz dwie możliwości – albo szybko go przejść (dasz radę), albo sporządzić dla każdego miksturę WORGAZ (Salamander Oil (x) + Dried Mistletoe + Gargoyle Claw + Dragon Bone). Tam zaatakuje ciebie szkielety (każdy ma 800 sztuk złota) oraz znajdziesz kolejny klucz. Po tym możesz powrócić tą samą gazową drogą, którą tu przybyłeś.

Wróć do sali gdzie był Licz i udaj się na północ, jeden z kluczy otworzy bramę.

Dźwignia (E) otworzy przejście na obok na północnym wschodzie. Tam w pomieszczeniu znajdziesz ostatnia Runiczna Tablicę (RT) pilnowaną przez pająki. Dodatkowo wszystkie przejścia zakrywa iluzja (czerwone pola). Na południu znajdziesz klucz który otworzy zachodnią bramę w pomieszczeniu gdzie był Licz. Tam zaś znajdziesz klucz, który otworzy bramę znajdującą się za północnym iluzyjnym przejściem (gdzie będzie kolejny klucz).

Wróć do zachodniego rejonu, gdzie przebywają demony. Tam jeden z kluczy otworzy bramę do pomieszczenia z Talizmanem Magika (TM) (który wygląda jak logo Silmarils). Nim jednak otworzysz drzwi, rzuć Mental Shield na wojowników, gdyż talizmanu pilnuje kolejny czarodziej. Teraz masz już wszystkie elementy potrzebne do zabicia głównego złego.

start_075

Dźwignie (D1 i D3) otwierają ostatnią bramę, tą na wschodzie. Za nią znajdziesz meduzę (M) i żubra za rogiem. Znaczy smoka (SM). Przed walką z meduzą użyj czaru Mental Shield na wojownikach. Przed walkiem ze smokiem, daj do łapy każdemu Protection Ring, który obniży obrażenia z zionięcia smoka do 1/10.start_076 start_077

Następne drzwi otworzysz którymś z kluczy, następne otworzą się tylko, jeżeli każdy członek oddziału będzie miał na sobie habit. Po otwarciu zaatakuje ciebie mnich (A), ale teleport do Ishar będzie już dostępny (I).

start_079

Ishar to jeden długi korytarz, nim jednak dojdziesz do Krogha, po drodze musisz zabić trzech jego sługusów (Mental Shield bardzo zalecane). Sam główny zły jest wrażliwy na dwie rzeczy. Na czar Anti Krogh, i na Miecz Jarela. Jeżeli nie masz którejś z tych dwóch rzeczy przy sobie, to Game Over 😉

start_080 start_081 start_084 start_085

start_035

No ale jeżeli wygrasz, to czeka ciebie… Zakończenie…

start_087

I tyle, świat znowu jest bezpieczny. Do zobaczenia w “Ishar II: 😉

Beamhit Zalicza – Mortal Kombat II

mortal

Teraz wszyscy przeżywają Mortal Kombat X, a ja, skoro swego czasu przeszedłem jedynkę, postanowiłem od jakiegoś czasu przemęczyć część oznaczoną jako II (wydaną w Mortal Kombat Kollektion).

2015-04-10_00006

2015-04-10_00007

2015-04-10_00009

2015-04-10_00010

“Przemęczyć” jest tutaj słowem kluczem. Ale najpierw trochę mojej historii z MK II.

Mortal Kombat II pierwszy raz widziałem na automatach gdzieś we Włoszech. Patrzyłem na tytuł jak zaczarowany, kiedy dwoje graczy starało siebie zmasakrować. Moje próby zagrania w to na automatach przemilczę.

Później przyszedł czas zdobycia gry na 4 amigowych dyskietkach, i malownicze rżnięcie w to z kumplami, robienie turniejów grupowych, i w ogóle zachwycanie się na całego, i sikaniu po majtach, jak odkryło się jakiegoś fatala (nim wyszedł Secret Service z ciosologią).

Czasy odeszły. Myślę, że MK II może dalej być dobrą gra, zwłaszcza jak spotka się kilku starych kumpli, i przy piwie postanowi powspominać stare czasy. Ale ja tutaj chcę ocenić jak grało mi się z komputerem.

tl;dr – Gra jest chujowa.

Komputer to kawał sukinkota i oszusta, gra jakby przewidywał przyszłość, wykonuje szybciej ciosy specjalne, i w ogóle walka z nim to jeszcze mniejsza przyjemność, niż odczuwałem grając w część pierwszą. Skoki może działają tylko na pierwszych trzech przeciwników, jedyną skuteczną techniką jest dorwanie przeciwnika na podcięcie, i modlenie się, by łyknął tak z 4-5 takich pod rząd. A paradoksalnie, najłatwiejsi przeciwnicy to ostatni dwaj bossowie – Kintaro i Shao Kahn.

Jeżeli ktoś nie wie, czym się różni dwójka od jedynki, to tak w wielkim skrócie podaję. 12 grywalnych zawodników, zamiast 7. 5 postaci tylko dla komputera, wcześniej 3. Postacie mają teraz po 2 Fatality (niektóre nawet 3). Dodatkowe nie brutalne finishery zwane Friendship i Babalyty. 3 plansze ze swoim własnym fatalem (w jedynce tylko 1 taka plansza). Wywalono minigierkę z łamaniem desek. A teraz, parę słów o zawodnikach, i jak mi się nimi grało.

LIU KANG 2015-04-19_000032015-04-10_000012015-04-10_00003

Liu Kang to dobra postać. Dużą jego zaletą jest wysoki kopniak z wyskoku, co wyjątkowo czyni go dobrym zawodnikiem na Johny Cage i Mileena. Swoje strzelające pierdy może walić na dowolnej wysokości. Grało mi się nim dobrze, ale są oczywiście lepsi zawodnicy od niego, jeżeli chcemy zagrać z komputerem.

KUNG LAO2015-04-10_000122015-04-10_000142015-04-10_00015

Najlepszy zawodnik, jeżeli chcemy walczyć z komputerem. A sekretem jest jego specjalny cios z powietrza – wślizg. Oraz wysokie kopnięcia z wyskoku, dzięki którym obok Liu Kanga jest jedynym zawodnikiem, który ma gdzieś rzucane sai Mileeny i zielonego pierda Cage. Ale wracając do ciosu specjalnego – komputer po prostu łyka go jak pelikan. Pozostałe ciosy mało przydatne powyżej trzeciej walki. Rozcinanie zaś na pół, to jeden z lepszych fatali w MK II.

JOHNY CAGE2015-04-19_000042015-04-11_000032015-04-11_00004

Nasz aktorzyna powrócił, ale na komputer tak naprawdę nie jest za dobry. Wszystkie jego specjale, jak zielone pierdy, mirażowe kopniaki i ciosy z łokcia, oraz jajecznika, to najbardziej niewchodzący zestaw specjali w dwójce chyba. Gra nim to była prawdziwa męczarnia.

JAX2015-04-10_000112015-04-18_000032015-04-18_00004

Jax to nowy zawodnik, pierwszy czarnoskóry zabijaka w MK II, i chyba jedyny do tej pory (jeżeli się mylę, to sorry). Dobry zawodnik, gdyż jego cios specjalny, w którym łapie przeciwnika i nawala po ryju, wchodzi częściej w porównaniu do większości pozostałych ciosów specjalnych. Ma też przechwyt w powietrzu, co czasami ratuje tyłek. I fatality z wyrwaniem rączek, taki czarny humor.

RAIDEN2015-04-10_000042015-04-19_000112015-04-19_00012

Bóg piorunów powrócił, z zestawem najgłupszych do odpalenia fatality w MK II. Jego ciosy prawie te same co w jedynce, tylko lot może odpalić na dowolnej wysokości. Ale tak ogólnie czegoś mi w nim brakowało, chociaż lepszy od powolnego i nisko skaczącego Cage. A, jakoś tak z Dragon Ball’em mi się kojarzy.

KITANA2015-04-19_000062015-04-18_000012015-04-18_00002

Ładniejsza z bliźniaczek, oraz ta, która sobie lepiej radzi z komputerowym przeciwnikiem. Jej cios specjalny, ten w którym macha wachlarzami i wysyła przeciwnika w górę, bardzo łatwo wchodzi w komputerowego ciołka. Technika to ciągłe cofanie się, i czekanie jak przeciwnik podejdzie w zasięg. Cios wachlarzem (tył + HP) też niczego sobie. Dobra zawodniczka, może śmiało stanąć obok Kunga Lao.

MILEENA2015-04-19_000072015-04-19_000012015-04-19_00002

Czyli ta brzydsza z bliźniaczek, która nie ma takich możliwości jak Kitana. Czasami turlanie fajnie wejdzie, i można zrobić z tego combo, ale tak, to średnia postać do walki przeciwko komputerowi. No ale jest przynajmniej pierwsze oficjalne mortalowe Love Story 😉

SHANG TSUNG2015-04-19_000082015-04-11_000092015-04-11_00010

Główny Boss z jedynki powraca odmłodzony i kopie tyłki. Bo tak naprawdę, skoro może zamienić się w dowolną grywalną postać (a nawet w Kintaro przy jednym fatality), to znaczy, że zawsze może zostać najlepszą postacią w grze.

SCORPION2015-04-10_000052015-04-19_000092015-04-19_00010

Najlepsza postać na komputer z jedynki została zdegradowana do takiej sobie postaci. Jasne, przy walkach z żywym przeciwnikiem to niewątpliwie często wybiera postać, ale ani sznurowadło, ani teleport (pokraczne i nieprzydatne nożyce pominę) nie pomagają w walce z komputerowym przeciwnikiem.  Buuu…

SUB-ZERO2015-04-11_000022015-04-11_000072015-04-11_00008

 Sub-Zero też powraca, albo raczej – jego młodszy brat się pojawia. Podobny problem jak ze Scorpionem – dobra postać z jedynki, staje się taka sobie w dwójce (przeciwko komputerowi oczywiście). Ma jednak pewne przewagi nad żółtym ninja. Jedną jest wślizg, czasami przydatny. Druga to zamrożenie podłoża – specjal który potrafi sparaliżować komputer. Bo ten wtedy tylko stoi, i czasami nic nie robi. Wyrwanie głowy z kręgosłupem odeszło jednak do lamusa…

REPTILE2015-04-19_000132015-04-11_000052015-04-11_00006

Reptile to oczywiście nasz tajemniczy ninja (ukryty mini-boss) z części pierwszej, który powrócił w tej odsłonie jako grywalna postać. Ze starych ciosów został mu tylko wślizg, a tak może zostać niewidzialny (nawet trochę działa na komputer, pod warunkiem że pozwoli ci odpalić sekwencję), pluć jadem i rzucić jakąś dziwną kulę. Jakoś tak na komputer klasyfikuje mi się pomiędzy Sub-Zero, a Scorpionem, czyli taki sobie średniak. Ale fatality ze zjadaniem głowy fajne.

BARAKA2015-04-19_000052015-04-18_000052015-04-18_00006

Kolejna fajna postać do walki z komputerem, a to za sprawą jego szatkowania, które wchodzi często, jak zastosować odpowiednią technikę. I które na dodatek zabiera dużo punktów życia. Podobnie jak Kitana, ma też dobry cios “tył + HP”. Jeden z trzech najlepszych zawodników, jakiego możemy wybrać do walki z komputerem.

Do Mortal Kombat II, podobnie jak do Mortal Kombat I, już raczej nie powrócę (no, chyba że z kimś zagram na żywo). Kilka godzin męczarni. Ranking bohaterów? Na komputer najlepsze są trzy debiuty – Kung Lao, Kitana i Baraka. Tuż za nimi Liu Kang. Później cała reszta, jakoś z Jaxem na czele i Scorpionem na końcu. A tytuł najgorszego fightera do walki z komputerem zdobywa Johny Cage.

Beamhit Zalicza – Blackguards

BlackGuards

Pomalutku, pomalutku, przeszedłem sobie Blackguards (z jedynym dostępnym DLC). Przeszedłem ją łącznie w 40 godzin.

Średnia gra (chyba jak większość sygnowana “Czarnym Okiem”), ale jednak można fajnie sobie pograć, jak ktoś lubi gry taktyczne. Niby RPG, ale tak naprawdę chodzimy od walki do walki. Niby jesteśmy takimi niby łotrami z pod ciemnej gwiazdy, ale nie gwałcimy, nie zjadamy dzieci, i nie wyznajemy mrocznych bogów.

Fabuła? Jesteśmy sobie jakimś tam chłopkiem (lub panienką), które ponoć pewnego dnia morduje jakąś tam księżniczkę. I tak lądujemy w lochu na torturkach, przyjaciele się od nas odwracają, a my czekamy na nasz nędzny koniec.

No ale w tym momencie poznajemy innych parszywców, którzy pomogą nam uciec z więzienia, zemścić się, i przy okazji uratować 1001 raz świat. Mimo, że jesteśmy ściganymi mordercami.

das_schwarze_auge_blackguards

Zgraja która do nas dołącza, to z założenia malownicze typki. Krasnolud, który morduje i pali wszystko, co ma związek ze smokiem (nawet jeżeli jest to “Smocza Karczma”). Niezbyt atrakcyjny czarodziej łamany z klasą pies-na-baby. Elfka narkomanka. Dzikus gladiator. I wiedźma kultystka. W praktyce, to typowa drużyna z DnD ma więcej na sumieniu. Ale przynajmniej jeden plus. Nie wszyscy dożyją do końca przygody.

Ale skoro już narzekam, to dorzucę jeszcze kilka minusów. Grafika taka sobie, modele postaci tak brzydkie, że nikt nie pokusił się o “nude patch”, spolszczenie wyrywkowe i mieszająca płeć bohatera, AI czasami dziwnie działa (dość powiedzieć, że ostatni boss… sam się zabił; ja po prostu stałem i klikałem “następna tura”), w angielskich dialogach słychać silny niemiecki akcent, a w ogóle głos naszej głównej bohaterki kojarzy mi się z jakąś dobrą ciotką przy herbatce, a nie ściganą morderczynią i wojowniczką (po prostu mnie wkurzał). No i jakoś tak mało ekwipunku. Jak na postać, która specjalizowała się w walce na miecze jednoręczne, to znalazłem tylko trzy typy mieczy (krótki, długi i jeden specjalny).

Ale… O dziwo, grało mi się przyjemnie.

katze

Moja postać na końcu drogi

No właśnie, pomimo wielu błędów, niedociągnięć, takiej sobie fabuły, to te taktyczne walki były niczego sobie. Jasne, ze większość przechodziło się z palcem w nosie, ale zdarzały się mi restarty, bo coś poszło nie tak. Ta gra ma też dla mnie jedną fajną zaletę. Mogłem sobie ją odpalić, zagrać jedną lub dwie walki, i wyłączyć. Jak wracałem czasami po tygodniu do gry, nie czułem się zaginiony. Tak, tak właśnie mam z niektórymi dużymi erpegami. jeżeli odłożę jakiś tytuł na tydzień, to później nie wiem po odpaleniu, do czego mam ręce wsadzić.

Tutaj tego problemu nie miałem. Po prostu klikałem sobie kolejne kółko na mapie i przeprowadzałem następną walkę.

blackguardsfight

Czyli co? Średniak bez fajerwerków, tyłka nie urywa. Ale pograć jak najbardziej można.